Lepiej z bezpieczeństwem pracy

Uszko marek GAL

fot: Jarosław Galusek

Na poprawę bezpieczeństwa pracy Kompania Węglowa do 2015 roku powinna przeznaczyć 4,7 mld zł - podkreśla Marek Uszko

fot: Jarosław Galusek

Trzy pytania do Marka Uszko, wiceprezesa Kompanii Węglowej

Jak ocenia Pan poziom bezpieczeństwa w kopalniach Kompanii Węglowej w pierwszym kwartale 2011 roku?

Każdy wypadek przy pracy, powodujący nawet najmniejszy uszczerbek na zdrowiu, to o jeden wypadek za dużo. Dlatego też prowadzenie procesów produkcyjnych w sposób zapewniający spełnienie wszystkich standardów bezpieczeństwa i higieny pracy jest naszym nadrzędnym celem. Dzięki prowadzonym działaniom uzyskujemy znaczącą poprawę poziomu bezpieczeństwa i higieny pracy, chociaż zdajemy sobie sprawę, że nie może być on dla nas w pełni satysfakcjonujący. W pierwszym kwartale br. w kopalniach Kompanii Węglowej odnotowaliśmy 213 wypadków przy pracy, tj. o 100 wypadków mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego, co daje również przełożenie na mniejsze o około 28 proc. wskaźniki wypadkowości. W zakresie zachorowalności zawodowej odnotowaliśmy również poprawę. W pierwszym kwartale  2011 roku odnotowaliśmy w Kompanii Węglowej 64 przypadki chorób zawodowych, tj. o 24 mniej niż w pierwszym kwartale 2010 roku.

Jakie działania podejmowane są w spółce, aby praca była bezpieczniejsza?

Świadomi niezwykłej ważności tej problematyki, doskonalimy działania, zmierzające do stałej poprawy stanu bhp. Zgodnie z realizowanym w Kompanii Węglowej systemem zarządzania bezpieczeństwem i higieną pracy, wdrażamy różne rozwiązania mające na celu zapobieganie wypadkom przy pracy, chorobom zawodowym i zdarzeniom potencjalnie wypadkowym. Jednym z takich rozwiązań, które obejmuje również obszar zarządzania ryzykiem zawodowym, jest opracowany w roku 2009 „Plan poprawy bhp na lata 2009–2015”. Na podstawie analizy zagrożeń zawodowych występujących w kopalniach Kompanii Węglowej – zagrożeń naturalnych, technicznych i osobowych – ustalono osiem głównych przedsięwzięć, których realizacja w poszczególnych latach obowiązywania planu będzie wpływała na poprawę poziomu bezpieczeństwa i higieny pracy. Obecnie znajdujemy się w trzecim roku obowiązywania tego planu, a wymierne efekty w postaci ograniczenia liczby wypadków przy pracy i przypadków chorób zawodowych potwierdzają słuszność prowadzonych działań.

Czy prawdą jest, że wielkość zatrudnienia pod ziemią i niedobory na stanowiskach dołowych rzutują na stan bezpieczeństwa?

Oczywiście prawdą jest, że niedobory na stanowiskach pracy wpływają na bezpieczeństwo załogi, z czego doskonale zdaje sobie sprawę zarząd Kompanii Węglowej. Dlatego też stan zatrudnienia we wszystkich naszych kopalniach jest monitorowany i analizowany pod kątem normatywnych obłożeń. Mając świadomość, że stan zatrudnienia w naszej firmie będzie wymagał stałego uzupełniania, zarząd Kompanii Węglowej podjął decyzję dotyczącą przyjęć pracowników w poszczególnych kopalniach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Cyfrowy i Bezpieczny Śląsk: PIG-PIB wkracza do akcji, by ratować miasta przed skutkami transformacji

Państwowa Służba Geologiczna może pomagać miastom w prowadzeniu złożonych projektów rewitalizacyjnych i środowiskowych

Westinghouse i Bechtel przyspieszają rozmowy. Kluczowa umowa dla atomu coraz bliżej

Konsorcjum firm Westinghouse i Bechtel planuje w najbliższych miesiącach uzgodnić najważniejsze elementy umowy wykonawczej EPC na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej - poinformował PAP prezes Westinghouse Polska Mirosław Kowalik.

Mity o węglu koksowym i rządowy plan na ciemną noc. Czy górnictwo czeka twarde lądowanie?

Byłem kilka dni temu w Słowackim Muzeum Górnictwa (Slovenske Banske Muzeum) w Handlovej na Słowacji. W okolicach Prievidzy jeszcze kilka lat temu w podziemnych kopalniach wydobywano twardy węgiel brunatny i lignit. Samo muzeum jest nieduże, ale zawiera sporo ciekawostek, a przede wszystkim zachowane bardzo stare maszyny górnicze, których nie znajdziemy u nas w Polsce. 

Spółka węglowa podsumowała rok i ogłosiła kolejne projekty

W ubiegłym roku spółka węglowa OKD realizowała sprzedaż po cenach niższych niż w latach ubiegłych, co spowodowało, że średnia cena sprzedaży jednej tony węgla była niższa od kosztów wydobycia - przyznał zarząd.