Lekkie osłabienie złotego

W czwartek złoty osłabił się nieznacznie wobec dolara i franka, co mogło być związane z zaniepokojeniem inwestorów o rozwój sytuacji w Jemenie. Około godziny 17.15 za dolara trzeba było zapłacić 3,73 zł, za euro 4,08 zł, a za franka szwajcarskiego 3,88 zł.

"W trakcie czwartkowej sesji złoty lekko osłabiał się na większości zestawień, co przyniosło zauważalne wyhamowanie trendu aprecjacyjnego względem funta czy dolara amerykańskiego. Analogiczne ruchy obserwowaliśmy na pozostałych składowych koszyka CEE (Europy Środkowej i Wschodniej - PAP), czyli korony czeskiej i forinta. Częściowo odpowiedzialne są za to spadki na koronie czeskiej, gdzie CNB zapowiedział możliwe podwyższenie poziomu wymiany na EUR/CZK, co wywarło presję na czeską walutę" - poinformował analityk z Domu Maklerskiego BOŚ Banku Konrad Ryczko.

Według niego nastroje wokół rynków wschodzących uległy lekkiemu pogorszeniu wraz z dzisiejszymi spadkami głównej pary walutowej (EUR/USD) oraz umocnieniu dolara. "Dodatkowo nad ranem obserwowaliśmy nieznaczny transfer kapitału w kierunku bardziej bezpiecznych walut z uwagi na eskalację konfliktu w Jemenie" - dodał.

Także analityk z Domu Maklerskiego mBanku Kamil Maliszewski uważa, że złoty tracił w czwartek z powodu wzrostu awersji do ryzykownych aktywów. "Nie wydaje się jednak, aby był to sygnał do większego odwrócenia ostatnich tendencji aprecjacyjnych. Co prawda członek RPP Andrzej Rzońca mówił dziś, że uważa, że dno deflacji jest już za nami, a zakończy się ona ostatecznie w IV kwartale, to jednak nie należy z tego powodu wysnuwać pochopnych wniosków na temat przyszłej polityki monetarnej" - ocenił analityk.

Jego zdaniem rynek w ostatnich dniach wyraźnie przesunął swoje oczekiwania co do przyszłych stóp procentowych i obecnie może nawet wyceniać niewielką obniżkę jeszcze w tym roku. Głównym powodem zmiany nastawiania wśród inwestorów jest dość szybka aprecjacja złotego w stosunku do euro, która może zaniepokoić bardziej gołębio nastawionych członków Rady.

"Należy jednak oczekiwać, że kolejne dni przyniosą uspokojenia nastrojów na EUR/PLN, gdyż zaangażowanie się Arabii Saudyjskiej w konflikt w Jemenie popsuły nastroje na światowych rynkach. Należy więc oczekiwać, że czeka nas obecnie kilka dni konsolidacji w okolicach 4,07-4,10 na parze EUR/PLN" - uważa Maliszewski.

Wyjaśnił, że niepokój inwestorów dotyczący sytuacji w Jemenie spowodował kolejny napływ środków do franka szwajcarskiego, który znów kosztował w czwartek powyżej 3,90 zł. Analityk uważa, że kluczowe powinny jednak okazać się najbliższe dni i reakcja szyickiego Iranu na jawne zaangażowanie się w konflikt wojsk saudyjskich. Nie można wykluczyć, że nastroje na rynkach będą się dalej pogarszać, co może spowodować wzrost ceny franka nawet w okolice 3,95 zł.

Maliszewski zauważył, że czwartkowe dobre dane z amerykańskiej gospodarki przyniosły dość znaczące umocnienie dolara, jednak z bardziej zdecydowanym ruchem rynek wstrzyma się do danych z rynku pracy w USA. Poznamy je w przyszły piątek - jeśli będą dobre, kurs USD/PLN powinien podążyć w stronę 3,80.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.