Lech Wałęsa upomniał się o Stocznię Gdańską
fot: PAP
W obecności gości kongresu EPP Lech Wałęsa nazwał likwidację Stoczni Gdańskiej „wielką hańbą dla Europy”
fot: PAP
Prezydent Wałęsa zaapelował do polityków Europejskiej Partii Ludowej, by zrobili wszystko, by uratować symbol pokojowej rewolucji \"Solidarności\". Przypomniał, że \"Solidarność\", która narodziła się w Stoczni, była pierwszym krokiem do wyzwolenia Europy wschodniej spod panowania komunizmu, zjednoczenia Niemiec i procesu globalizacji. Wałęsa nazwał Stocznię Gdańską pierwszym pomnikiem globalizmu.
Lech Wałęsa nie szczędził gorzkich słów, gdy mówił o problemach nierówności społecznej w Europie. Podkreślił, że bez mądrej i solidarnej polityki Unii Europejskiej nigdy nie uda się zasypać podziałów między biednymi a bogatymi. Jego zdaniem bez wyrównania poziomu rozwoju gospodarczego Europie grozi powrót nacjonalizmów państwowych, protekcjonizmu gospodarczego i rządy populistów. Jednak podstawą do opracowania nowego programu gospodarczego i politycznego dla Europy powinny być wspólne wartości - podkreślił prezydent. Dopiero wypracowanie wspólnych wartości może przynieść Europie lata dobrobytu i pokoju - zakończył Lech Wałęsa.
Czytaj też:
Komendant Policji powołał komisję do wyjaśnienia przebiegu manifestacji w Warszawie
Barroso: Jest szansa na uratowanie stoczni w Gdańsku
Stoczniowcy wyszli ze szpitali, jadą na badanie