Łatwiej będzie... zbankrutować

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wiele firm proponuje zadłużonym kredyty na spłatę zaciągniętych rat

fot: Andrzej Bęben/ARC

Od 1 stycznia konsumentowi łatwiej będzie ogłosić upadłość. Oddłużyć się będą mogły nawet osoby, które popadły w kłopoty przez lekkomyślność. Ze zmian zadowolony jest Rzecznik Praw Obywatelskich, lecz przedsiębiorcy ostrzegają przed możliwymi negatywnymi konsekwencjami.

Zmiany wprowadza nowelizacja Prawa upadłościowego i naprawczego, ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym oraz ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości.

Nowe przepisy zdecydowanie łagodzą rygory ogłoszenia upadłości konsumenckiej, wykluczając oddłużenie tylko tych osób, które popadły w kłopoty z powodu winy umyślnej lub rażącej niedbałości.

Zakładają, że w imię humanitaryzmu, bankructwo konsumenta będzie w szczególnych okolicznościach możliwe nawet wtedy, gdy dłużnik: nie zgłosił w ustawowym terminie wniosku o ogłoszenie upadłości; jego działania zostały prawomocnie uznane za dokonane z pokrzywdzeniem wierzycieli; podał we wniosku o upadłość nieprawdziwe lub niekompletne dane; nie wykonywał ciążących na nim obowiązków.

Umorzenie długu będzie także w wyjątkowych sytuacjach możliwe nawet bez jakiegokolwiek zaspokojenia wierzycieli i ustalenia planu spłat. Chodzi o takie sytuacje jak ciężka choroba czy inne tragiczne okoliczności.

Nowela obniża także koszty całej procedury upadłości konsumenckiej i przewiduje udzielanie "pożyczki" ze Skarbu Państwa na jej opłacenie. Opłata stała przy przystąpieniu do procedury upadłościowej została obniżona z 200 do 30 zł. A "pożyczka" ma być spłacana z majątku dłużnika, lub - w szczególnych wypadkach - nawet całkowicie darowana. Ustawa wprowadza też m.in. odstąpienie od rygoryzmu i formalizmu przy postępowaniu upadłościowym - sąd będzie mógł pominąć drobne braki we wnioskach i oświadczeniach konsumenta. Pozwala ponadto na bankructwo, jeśli dłużnik miał tylko jednego wierzyciela, co do tej pory było niemożliwe.

Dzięki nowym przepisom konsument uzyska również możliwość zawarcia układu z wierzycielami w ramach postępowania upadłościowego, co ma mu np. umożliwić zachowanie mieszkania w zamian za ustalony za zgodą większości wierzycieli indywidualny plan spłat. Maksymalny okres oddawania długów - w ramach planu spłaty - skrócono z 5 do 3 lat.

Poza tym w sytuacji, gdy dłużnik - na potrzeby spłaty zadłużenia - sprzeda mieszkanie, będzie mu przysługiwała większa niż dotąd suma na pokrycie kosztów wynajmu - z dotychczasowej 12-krotności średniego czynszu najmu do 24-krotności średniego czynszu najmu.

O ułatwienia w ogłoszeniu bankructwa i oddłużeniu konsumentów od dawna zabiegała Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz, która jeszcze w 2012 r. wystąpiła do ministra sprawiedliwości, domagając się pilnej zmiany ustawy, m.in. obniżenia kosztów upadłości, zniesienia rygoryzmu i formalizmu procedury i wprowadzenia możliwości zawarcia z układu z wierzycielami.

Dane, jakimi dysponuje RPO, wskazywały bowiem, że dotychczasowe przepisy o upadłości konsumenckiej były zbyt restrykcyjne - w efekcie ogłoszono śladową liczbę upadłości. Na około 2 tys. zgłoszonych wniosków, upadłość konsumencką ogłosiło jedynie kilkadziesiąt osób, a wielu potencjalnych wnioskodawców w ogóle nie zdecydowało się na rozpoczęcie procedury upadłości, zniechęconych nadmiernym formalizmem postępowania. Przystąpienie do procedury uniemożliwiał też dotychczasowy wymóg posiadania środków na zapłatę kosztów postępowania, zwykle 5-15 tys. zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wakacje nie powstrzymały Polaków. Są lipcowe dane GUS o zakupach

Sprzedaż detaliczna w lipcu wzrosła o 3,9 proc. rok do roku, a w porównaniu do czerwca o 2,2 proc. – podał Główny Urząd Statystyczny.

Domański: Odblokowujemy kapitał, uruchamiamy strategiczne projekty

Rząd postawił na inwestycje; dziś widać efekty - ocenił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, komentując poniedziałkowe dane GUS. Dodał, że rząd odblokowuje kapitał, uruchamia strategiczne projekty oraz daje firmom przestrzeń do wzrostu.

Rośnie popularność elektryków. Duży wzrost do końca lipca

W pierwszych siedmiu miesiącach tego roku liczba samochodów całkowicie elektrycznych w Polsce zwiększyła się o 22 737. 

W górnictwie wyraźny spadek. Nakłady inwestycyjne przedsiębiorstw w I półroczu wzrosły do 100,2 mld zł.

Nakłady inwestycyjne przedsiębiorstw w I półroczu wzrosły o 13,7 proc. rdr i wyniosły 100,2 mld zł - podał w poniedziałek GUS.