Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.39 PLN (-2.77%)

KGHM Polska Miedź S.A.

338.65 PLN (+0.49%)

ORLEN S.A.

140.30 PLN (+0.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.54 PLN (-3.48%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.50 PLN (-2.06%)

Enea S.A.

21.20 PLN (-3.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.65%)

Złoto

4 730.70 USD (+1.03%)

Srebro

80.87 USD (+2.62%)

Ropa naftowa

101.29 USD (-1.20%)

Gaz ziemny

2.76 USD (-1.11%)

Miedź

6.30 USD (+2.90%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.39 PLN (-2.77%)

KGHM Polska Miedź S.A.

338.65 PLN (+0.49%)

ORLEN S.A.

140.30 PLN (+0.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.54 PLN (-3.48%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.50 PLN (-2.06%)

Enea S.A.

21.20 PLN (-3.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.65%)

Złoto

4 730.70 USD (+1.03%)

Srebro

80.87 USD (+2.62%)

Ropa naftowa

101.29 USD (-1.20%)

Gaz ziemny

2.76 USD (-1.11%)

Miedź

6.30 USD (+2.90%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Latanie wciąga jak nałóg

Latanie kurek ARC

fot: ARC

Paralotniarstwo całkowicie pochłonęło Macieja Kurka

fot: ARC

Nierealne marzenia stały się życiową pasją nadsztygara z Borynii 

Dla Macieja Kurka latanie było pasją od zawsze. Jednak marzenia o tym, że będzie kiedyś fruwał nad ziemią, zdawały się być kompletnie nierealne. Teraz to jego całe życie. Od prawie pięciu lat lata na paralotni. Przyznaje, że stało się to jego nałogiem.

Maciej Kurek jest nadsztygarem w oddziale przewozów dołowych w kopalni Borynia. Z górnictwem jest związany od 20 lat. Na Śląsk przyjechał z rodzicami jako dziecko, z Częstochowy. Po skończeniu Technikum Górniczego pracował w kopalniach Moszczenica i Morcinek, a od 10 lat w Borynii. Górnikami są również jego dwaj bracia.

Od 2003 r. Kurek wreszcie może robić to, o czym zawsze marzył – latać. Od kolegi dowiedział się, że w Goleszowie jest szkoła paralotniarska.

– Zgłosiłem się do instruktora i tak to się zaczęło – opowiada Kurek. – Skończyłem tygodniowy kurs, na którym poznałem podstawy meteorologii, a po zajęciach praktycznych, czyli nauce stawiania skrzydła, zaliczyłem pierwszy lot na wysokości pięciu metrów. Trwał 30 sekund. Emocje były tak duże, że całą noc nie spałem.

Od tego dnia dla Kurka najważniejsze jest latanie. Kiedy tylko może, pakuje swoje skrzydło i jedzie tam, gdzie da się latać. Zaglądając do internetu ustala, gdzie są dobre warunki.

– Prognoza jest trzydniowa, bardzo dokładna – wyjaśnia.

Prawdziwe latanie jest na dużych górach. Jedną z nich jest Skrzyczne. 

– To Mekka polskiego paralotniarstwa – podkreśla Kurek. – Tam przyjeżdżają ludzie z całego kraju. Pierwszy raz pojechałem tam ze znajomym, który opowiadał mi o tej górze. Kurek, zanim wystartował ze Skrzycznego po raz pierwszy, przez 2 godziny obserwował jak robią to inni.

– Zrobiłem ze skrzydłem dwa kroki i już mnie ciągnęło w górę – wspomina ten pierwszy lot. – Zacząłem szukać komina z ciepłym powietrzem wznoszącym, a jak go znalazłem, to zacząłem w nim krążyć. Trwa to tak długo, aż komin się skończy. Wtedy trzeba lądować i zaczynać od nowa.

Inne dobre miejsca do latania w Beskidach to Czantoria i Mała Czantoria. Na ten drugi szczyt trzeba dojść pieszo, ale najlepszą nagrodą za wysiłek są północne i północno-wschodnie wiatry.

Jego najdłuższy przelot wyniósł 40 km. Wystartował ze Skrzycznego, a po 2,5 godzinach wylądował przy jeziorze Żywieckim, w okolicy Ujsoł.

– To było niespodziewane: wystartowałem, trochę polatałem i już chciałem lądować, gdy dostałem się do komina wznoszącego. Wyniósł mnie na wysokość 1200 metrów ponad Skrzyczne, a to oznacza, że byłem 2400 metrów nad poziomem morza. To była euforia. Zacząłem lecieć w kierunku jeziora Żywieckiego. Przez chwilę ogarnął mnie strach. Zastanawiałem się, gdzie wyląduję. Kiedy już byłem na ziemi, na łące przy jakimś gospodarstwie, podeszło do mnie wielu ciekawskich i zasypało pytaniami: „Czy potrzebna jest do tego licencja, gdzie można skończyć kurs, ile to kosztuje”. Kiedy nieco ochłonąłem, zadzwoniłem do kolegi, który przyjechał po mnie po dwóch godzinach – wspomina Kurek.

Kurek latał także w Jastrzębiej Górze na morzem. – To jest tzw. latanie klifowe: inaczej się startuje, lata się na mniejszych wysokościach – 100- -150 metrów – wyjaśnia.

W lataniu ważnym momentem jest lądowanie. Z tym może być różnie. Kurek się o tym przekonał, kiedy ze swoim skrzydłem zawisł na drzewie.

– Na szczęście wcześniej wyhamowałem i objąłem drzewo. Jak już wylądowałem, wypiąłem się z uprzęży i na lince (konieczne wyposażenie – red.) zszedłem z drzewa. Skrzydło zdjęli miejscowi.

Kurek przymierza się do kolejnego stopnia wtajemniczenia – latania z napędem. – Wtedy będę mógł polatać w pobliżu mojego domu i nie będę musiał czekać na korzystny wiatr – podkreśla.

Latanie to nie jedyna pasja nadsztygara Kurka. Drugą jest jazda na nartach, a trzecią fotografia. Jak podkreśla, prowadzi aktywny tryb życia.

– A co z pracą w kopalni? – pytam – Górnikiem jestem dlatego, że lubię tę pracę – odpowiada Kurek. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Wielka moda i Wielki Piec? To ma sens

W najbliższą sobotę, 9 maja, o godz. 20.00 na placu Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej – Nowym Bytomiu odbędzie się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”. Autorką kolekcji „Alchemia Wielkiego Pieca” jest Joanna Decowska. Po prezentacji wystąpi Marcin Wyrostek z zespołem Corazon. Wydarzenie odbędzie się w ramach realizacji projektu „Wielki Piec Huty Pokój – Centrum Transformacji w Rudzie Śląskiej”. Wstęp wolny.

Bytomski Rozbark. Od pięknych kamienic po kopalnie węgla

„Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku”  - taki tytuł miała kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego. Jej tematem były piękne zabytkowe kamienice, postindustrialne obiekty po dawnych kopalniach węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także górujący nad dzielnicą neoromański kościół pw. św. Jacka. 

Nowa wystawa w Carbonarium. Będzie makieta prezentująca miasto pod powierzchnią ziemi

Funkcjonujące w ramach Łaźni Moszczenica Carbonarium wzbogaci się o nową wystawę stałą. Jednym z ciekawszych jej elementów będą autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos.

Szyb Mikołaj w pełnej krasie. Warto zobaczyć go na zdjęciach

To kolejny szyb, który świetnie się prezentuje na zdjęciach specjalistów z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego. Chodzi o szyb Mikołaj z Rudy Śląskiej.