Las Murckowski to leśne sanktuarium, w którym mają być chronione buki

fot: Krystian Krawczyk

LP przypomniały, że ilość drewna, jaka jest pozyskiwana wynika m.in. z 10-letnich planów urządzenia lasu, czy nadzwyczajnych zjawisk o charakterze klęskowym

fot: Krystian Krawczyk

13 ha Lasu Murckowskiego w Katowicach obejmie zespół przyrodniczo-krajobrazowy Las Murckowski-Buczyna. W czwartek katowiccy radni przyjęli uchwałę ustanawiającą taką formę ochrony kolejnego fragmentu największego kompleksu leśnego w mieście.

Jak podał w czwartek katowicki magistrat, to realizacja marcowej zapowiedzi prezydenta miasta Marcina Krupy, który zwrócił się wówczas w tej sprawie do Nadleśnictwa Katowice. Po uzyskaniu pozytywnego stanowiska nadleśnictw przygotowano projekt uchwały przekazany radnym. Głosowanie odbyło się w czwartek; za projektem opowiedziała się zdecydowana większość radnych - przy jednym głosie sprzeciwu i jednym wstrzymującym się.

- Las Murckowski to nasze leśne sanktuarium, które jest dobrem wspólnym nas wszystkich - mieszkańców Katowic. Cieszę się, że tak wielu ludzi dobrej woli zaangażowało się w ochronę lasu bukowego. A komisja klimatu była miejscem, gdzie w ramach dyskusji szukaliśmy najlepszych rozwiązań - powiedział cytowany przewodniczący tej komisji Jarosław Makowski.

Miasto zaznaczyło, że omawiano koncepcję utworzenia na tym obszarze rezerwatu przyrody. Ponieważ jednak leży to poza kompetencjami rady miasta, uznano, że lepszym rozwiązaniem jest szybkie utworzenie zespołu przyrodniczo-krajobrazowego, a także wspieranie pomysłu utworzenia rezerwatu w przyszłości.

Zespół przyrodniczo-krajobrazowy Las Murckowski-Buczyna o powierzchni ponad 13 ha ma pozwolić chronić m.in. tamtejsze buki. W uzasadnieniu do uchwały zapisano, że obszar ten wyróżnia się cennymi walorami przyrodniczymi, krajobrazowymi i kulturowymi: porośnięty jest starymi drzewami i odnawiającym się lasem.

Przeprowadzona w terenie inwentaryzacja przyrodnicza wykazała, że występują tam rzadkie okazy owadów, a w środowisku wodnym godujące płazy. Celem ustanowienia zespołu przyrodniczo-krajobrazowego jest ochrona cennych fragmentów krajobrazu ze względu na jego walory przyrodnicze, estetyczne i zachowanie obiektów o walorach kulturowych - znajduje się tam kamienna kapliczka.

Na obszarze Zespołu obowiązuje zakaz jego niszczenia, uszkadzania lub przekształcania. Nie wolno zniekształcać rzeźby terenu, zanieczyszczać gleby, przekształcać zbiorników wodnych, wydobywać skał, zabijać zwierząt, niszczyć nor i legowisk zwierząt.

Zespół przyrodniczo-krajobrazowy jest formą ochrony przyrody wyższą niż użytek ekologiczny. Na koniec 2019 r. w Polsce istniały 322 zespoły przyrodniczo-krajobrazowe, z czego w woj. śląskim ok. 25. Do pobliskich obszarów tego rodzaju należą Źródła Kłodnicy w Lesie Murckowskim na terenie Katowic, Żabie Doły na granicy Chorzowa i Bytomia czy Miechowicka Ostoja Leśna w Bytomiu.

Na terenie Lasu Murckowskiego w granicach Katowic mieści się też 100-hektarowy rezerwat przyrody o tej nazwie chroniący pozostałości dawnej Puszczy Śląskiej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.