Las ma mieć powierzchnię prawie 18 ha

fot: Tomasz Rzeczycki

Złoże Żyglin VI znajduje się na terenie leśnym przy drodze Ostrożnica - Brynica

fot: Tomasz Rzeczycki

Sadzenie tzw. lasu węglowego, który ma mieć powierzchnię prawie 18 ha, rozpoczęto we wtorek, 23 listopada, na terenie Leśnictwa Kobylepole w Poznaniu. Według zapowiedzi ma to być ekosystem leśny o zwiększonej chłonności dwutlenku węgla.

Rzecznik prasowy spółki Volkswagen Poznań Patrycja Kasprzyk poinformowała we wtorek, że tzw. las węglowy obejmie teren o powierzchni 17,76 ha na obszarze Leśnictwa Kobylepole należącego do Nadleśnictwa Babki. Ma to być las gospodarczy, w którym prowadzi się dodatkowe działania mające zwiększyć pochłanianie dwutlenku węgla z atmosfery. Stworzenie lasu węglowego to wspólny projekt spółki Volkswagen Poznań, Regionalnej i Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych oraz Instytutu Badawczego Leśnictwa.

Na obszarze lasu ma zostać posadzonych 1,2 tys. sadzonek daglezji zielonej, 2,4 tys. dębów bezszypułkowych, 1,6 tys. cisów pospolitych, 2 tys. jodeł pospolitych oraz 16 tys. buków pospolitych, a także takie gatunki, jak: głóg jednoszyjkowy, jarząb pospolity i śliwa tarnina.

Jak podano w komunikacie, koncepcja lasu węglowego zakłada m.in. wprowadzenie nowego, młodego pokolenia lasów do lasów średniowiekowych, czyli dosadzenia zróżnicowanych gatunków drzew liściastych, które w przyszłości będą mogły stanowić drugie piętro lasu, a także wprowadzanie podszytu, odtwarzanie terenów podmokłych czy nasadzenia gatunków szybkorosnących takich, jak np. daglezja.

Adiunkt w Zakładzie Geomatyki Instytutu Badawczego Leśnictwa dr inż. Emilia Wysocka-Fijorek zaznaczyła, że projekt realizowany z Volkswagen Poznań opiera się na doświadczeniach badań prowadzonych w Leśnych Gospodarstwach Węglowych na terenie całego kraju. - Zodnie z wynikami naszych dotychczasowych analiz każdy hektar lasu, na którym zostanie wykonane działanie dodatkowe pochłonie więcej ok. 37 t węgla w okresie 30 lat. Dodatkowo wszystkie podejmowane działania będą jednocześnie wywierały korzystny wpływ na bioróżnorodność - podkreśliła.

Prezes Volkswagen Poznań Dietmar Mnich określił powstanie lasu węglowego jako milowy krok na drodze do osiągnięcia przez firmę neutralności klimatycznej. Zauważył, że od 2018 r. zakłady produkcyjne VWP w Poznaniu i Swarzędzu, a od 2019 r. również we Wrześni, są zasilane energią elektryczną pochodzącą wyłącznie ze źródeł odnawialnych.

Według zapowiedzi do 2050 r. Volkswagen Poznań zamierza stać się przedsiębiorstwem neutralnym z punktu widzenia bilansu dwutlenku węgla. Zgodnie z zapewnieniami Patrycji Kasprzyk na przestrzeni 10 lat zakłady produkcyjne firmy zredukowały o niemal 83 proc. emisje dwutlenku węgla do atmosfery.

W komunikacie spółki podano, że od 10 lat, w ramach współpracy Volkswagen Poznań i leśników pracownicy spółki posadzili na terenie Nadleśnictwa Babki oraz Czerniejewo koło Wrześni ponad 50 tys. nowych drzew.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.