Łańcut: Polska winna

fot: Andrzej Bęben/ARC

Każde wino zgłoszone do konkursu może zdobyć maksymalnie 100 punktów

fot: Andrzej Bęben/ARC

Popularyzacja kultury wina poza tradycyjnymi regionami winiarskimi jest głównym celem 6. edycji Konkursu Win Galicja Vitis w Łańcucie (Podkarpackie). Imprezę zaplanowano na 16-17 czerwca w łańcuckim zamku.

- Jesteśmy największym konkursem winiarskim w Polsce. W poprzedniej edycji rywalizowało 416 win z 11 krajów Europy. Oprócz Polski były też wina ze Słowacji, Czech, Węgier, Austrii, Niemiec, Francji, Włoch, Grecji, Słowenii i Portugalii - powiedziała PAP prezes fundacji Galicja Vitis, organizatora przedsięwzięcia Ewa Wawro.

Podkreśliła, że "obok promocji winiarstwa konkurs ma również być okazją do porównania jakości win z Europy Środkowej z winami pochodzącymi z innych części świata".

- Chcemy także przypominać historyczne związki Polaków, Słowaków, Węgrów, Czechów i Austriaków w tej dziedzinie - dodała.

Wina będą oceniane przez międzynarodowe jury; w jego skład wejdą winiarze, enolodzy, sommelier, krytycy winiarscy. Konkurs odbędzie się w obiektach zamku łańcuckiego.

Wszystkie próbki win są oceniane anonimowo i serwowane z zakrytych butelek, oznaczonych tylko numerem ewidencyjnym. O kolejności serwowania decyduje m.in. kategoria wina i rocznik; juror degustują dziennie ok. 50 win.

Każde wino zgłoszone do konkursu może zdobyć maksymalnie 100 punktów. Wielki złoty medal otrzymują wina, które uzyskają co najmniej 92 pkt., złoty medal to minimum 85, srebrny 82, a brązowy 80 pkt. Medale przyznaje się w kategoriach: wina białe wytrawne, białe, różowe, czerwone, musujące i likierowe.

- Liczymy, że w tym roku w Galicja Vitis weźmie udział co najmniej 400 win - zaznaczyła Wawro.

Organizacje skupiające zainteresowanych uprawą winorośli szacują, że w Polsce jest ponad tysiąc winiarzy.

Na Podkarpaciu istnieje ok. 150 winnic; liczą od kilku arów do dwóch - trzech hektarów, przy czym przeważają winnice o powierzchni 20 - 40 arów. W regionie uprawia się winorośl w sumie na ok. 100 hektarach, m.in. w okolicach Jasła, Krosna, Strzyżowa i Rzeszowa.

Początki uprawy winorośli na obszarze dzisiejszego Podkarpacia sięgają X-XI wieku. O rozpowszechnieniu upraw winorośli w dawnych wiekach świadczą np. lokalne nazwy geograficzne, jak Winna Góra, Winnica czy Winne, szczególnie liczne na pogórzach karpackich.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.