Łąki selernicowe zadecydowały o losie kopalni kruszywa Chlewice

fot: Tomasz Rzeczycki

Kopalnia Chlewice prowadziła wydobycie w dolinie Odry

fot: Tomasz Rzeczycki

Tuż przed Bożym Narodzeniem upłynął termin koncesji wydobywczej na złoże kruszywa naturalnego Chlewice. Tym samym po dwudziestu pięciu latach do historii przeszła kopalnia odkrywkowa działająca w pobliżu ujścia rzeki Myśli do Odry. Do tego momentu był to najdalej na południe wysunięty czynny zakład górniczy w województwie zachodniopomorskim. Mógłby wydobywać jeszcze przez kolejne kilka lat, gdyby nie płaty łąk selernicowych, znajdujących się w pobliżu zakładu...

Wyrok na kopalnię zapadł kilkanaście miesięcy wcześniej, gdy Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Szczecinie 31 sierpnia 2020 r. wydał postanowienie odmawiające uzgodnienie warunków realizacji przedsięwzięcia pod nazwą: Kontynuacja eksploatacji złoża kruszywa naturalnego „Chlewice” - wydłużenie czasu eksploatacji do dnia 31 grudnia 2030 roku. To przesądziło o tym, że wydobycie, prowadzone na mocy zezwolenia wydanego 23 grudnia 1996 r. przez wojewodę gorzowskiego, musiało się zakończyć do dnia 22 grudnia 2021 r.

Odkrywkowy zakład górniczy Chlewice znajduje się tuż przy granicy polsko-niemieckiej, biegnącej nurtem Odry. Położony jest we wsi Chlewice w gminie Boleszkowice. Wydobycie prowadzono tu w warunkach zawodnienia. To znaczy, że od razu w miejscu, skąd wydobywano kruszywo, powstawał zbiornik wodny.

Rówieśnikiem kopalni jest Park Krajobrazowy Ujście Warty, na terenie którego usytuowano kopalnię. Park powstał na mocy rozporządzenia wojewody gorzowskiego z 18 grudnia 1996 r.

Skoro przez ćwierć wieku kopalnia mogła funkcjonować na terenie objętym ochroną przyrody to dlaczego nie dało się prowadzić wydobycia w dalszym ciągu?

- Działalność, która była prowadzona do tej pory, nie może „automatycznie” zyskać zezwolenia na jej kontynuację, bez rozważania oddziaływania na środowisko - napisała p.o. RDOŚ w Szczecinie Aleksandra Stodulna w postanowieniu z końca sierpnia 2020 r., odmawiającym uzgodnienia inwestycji.

Teren, na którym planowano powiększyć zakład górniczy, stanowiły łąki, pastwiska oraz droga dojazdowa do kopalni. Z treści raportu o oddziaływaniu planowanej inwestycji na środowisko można się dowiedzieć, że planowane wydobycie nie doprowadziłoby do likwidacji zadrzewień, gdyż takowych tam nie ma. Nie zniszczyłoby też muraw kserotermicznych ani starorzeczy. Powiększenie kopalni spowodowałoby likwidację tylko niewielkiego fragmentu łąk kośnych, jakich pełno jest w sąsiedztwie w dolinie Odry. Na terenie tym stwierdzono tylko jeden gatunek chroniony, konkretnie skowronek. Jednak ptak ten zakłada gniazda w różnych miejscach, więc będzie mógł zająć teren sąsiedni.

Ingerencja w teren byłaby więc niewielka. Nie powstałby nowy zbiornik wodny, lecz istniejący już akwen miałby w skutek prowadzonego wydobycia powiększoną powierzchnię. Nie spowodowałoby to zmiany stosunków wodnych, a wpływ na siedliska byłby neutralny. Mało tego, powiększenie zbiornika przyczyni się do zwiększenia bioróżnorodności i walorów krajobrazowych.

A jednak argumentem przesądzającym o wydaniu odmownej decyzji było co innego. Wskazano, że w wyniku realizacji inwestycji zniszczony zostałby niewielki fragment ostoi siedliskowej, konkretnie mały płat siedliska 6440 oraz stanowiska roślin objętych częściową ochroną. Chodziło o łąki selernicowe zajmują około 1,25 ha na terenie planowanym pod inwestycję oraz około 2,5 ha na terenie przyległym. Na pewnym etapie przygotowań do inwestycji rozważano nawet metaplantację płatów łąk, ale odstąpiono od tego pomysłu.

RDOŚ stwierdził, że powiększenie kopalni spowoduje trwałe i nieodwracalne zniszczenie tego fragmentu łąk selernicowych, z brakiem możliwości odtworzenia po zakończeniu wydobycia - gdyż w miejscu łąk powstałby akwen. W skali całego obszaru Natura 2000 Dolna Odra PLH320037 zniszczeniu uległoby 4,8% powierzchni tego siedliska, a zachowanych zostałoby 95,2%. Na postanowienie RDOŚ-u nie przysługiwało zażalenie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.