Łączenie i dzielenie węgla

fot: Jarosław Galusek/ARC

Prawie 10 lat kopalnie Sośnica i Makoszowy funkcjonowały jako wspólny organizm

fot: Jarosław Galusek/ARC

Restrukturyzacja polegająca na łączeniu zakładów górniczych nie zawsze przynosi pożądane korzyści. Same dobre chęci nie wystarczą.

Taka koncepcja musi być poparta konkretnymi środkami. W przeciwnym razie traci sens - podkreślają Grzegorz Mendakiewicz, Krzysztof Kiełbiowski, Artur Szymocha i Piotr Laitl, autorzy opracowania poświęconego ekonomicznym i organizacyjnym efektom transformacji kopalni Sośnica w zakład jednoruchowy.
Prawie 10 lat kopalnie Sośnica i Makoszowy funkcjonowały jako wspólny organizm. W praktyce jednak cały proces tworzenia jednego zakładu zakończył się na wydrążeniu wyrobisk łączących. Nie podejmowano żadnych znaczących decyzji odnośnie zmniejszania infrastruktury i tym samym kosztów. Utrzymywane były dwa zakłady przeróbcze. Dopiero dwa lata temu zlikwidowany został szyb w ruchu Makoszowy, co miało nastąpić dużo wcześniej.

Z przygotowanej analizy ekonomicznej kopalni wynika, że istotną przyczyną coraz bardziej pogarszających się wyników, które notowała kopalnia Sośnica-Makoszowy, począwszy od 2010 r., była znaczna dynamika wzrostu płac. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w okresie od 2005 r. do 2014 r. wzrosło o 61,6 proc., a udział kosztów osobowych w kosztach ogółem, skoczył z 47,6 proc. w 2005 r. do 52,4 proc. w 2014 r.

30 kwietnia 2015 r. ruch Makoszowy został przekazany do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. W ten sposób zakład Sośnica stał się na powrót kopalnią jednoruchową. Od tego momentu notuje coraz lepsze wyniki. Analiza kosztów wskazuje, że od maja do grudnia 2015 r średniomiesięczny koszt produkcji węgla spadł o ok. 46 proc. w porównaniu z pierwszymi czterema miesiącami, w których kopania funkcjonowała jako dwuruchowa. W czerwcu ub.r., kiedy to kopalnia Sośnica osiągnęła średnie wydobycie dobowe w wysokości 8839 t (zrealizowane z dwóch ścian wydobywczych), średni jednostkowy koszt produkcji był niższy w porównaniu z pierwszymi czterema miesiącami 2015 r. o ok. 135 zł/t, tj. o 37 proc.

Autorzy opracowania przewidują, że zatrudnienie na dole kopalni w latach 2016-2017 obniży się o 204 osoby, głównie z tytułu odejść naturalnych. Docelowy jego stan określili na 1835 osób, w tym 419 osób na powierzchni kopalni.

Planowana wydajność przekroczy wówczas 1000 t w przeliczeniu na jednego zatrudnionego w skali roku i będzie wyższa od osiągniętej w 2015 r. o ok. 385 t. Przymiarki na br. są równie obiecujące. Łączny spadek kosztów rodzajowych ma według szacunków analityków sięgnąć 81,90 zł/t, z czego największy nastąpi w grupie kosztów osobowych. Spadek zatrudnienia na koniec 2016 r. w stosunku do grudnia ub.r. ma wynieść 238 osób, z czego ok. 90 to pracownicy powierzchni, beneficjenci pakietu dobrowolnych odejść. Zatem docelowy stan zatrudnienia prognozowany jest na poziomie 1835 osób, w tym 419 osób na powierzchni. Poprawie ulec ma równocześnie sama struktura zatrudnienia z uwagi na spadek udziału zatrudnionych na powierzchni w stosunku do zatrudnionych ogółem o 2,5 proc.

- Kryterium ekonomiczne, w tym zabezpieczenie odpowiednich środków finansowych, powinno stanowić kluczowy element procesu łączenia kopalń. Jeśli zaś łączenie to ma mieć jedynie wymiar administracyjny, z pewnością nie przywróci rentowności zakładom górniczym - konkluduje Dariusz Grzanka z KWK Sośnica, który podczas tegorocznej Szkoły Eksploatacji Podziemnej w Krakowie przedstawił analizę skutków łączenia, a następnie rozłączenia kopalni Sośnica.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ma 15 lat i fotografuje kopalnie. Właśnie odwiedził KWK Murcki-Staszic

Mickael Pantin - młody francuski fotograf, autor projektu "Industry revealed" odwiedził w tym tygodniu KWK Murcki-Staszic. Swoje prace wielokrotnie już pokazywał na wystawach.

Prawda jest gorzka. Górnictwo kojarzy się przede wszystkim z degradacją terenów i szkodami

– Gospodarka bez surowców nie ma szans na przetrwanie. Tę prawdę należy propagować i prowadzić ustawiczny dialog ze społeczeństwem na rzecz bezpieczeństwa surowcowego kraju – takie wnioski płyną z tegorocznej konferencji „Przyszłość terenów pogórniczych”, zorganizowanej przez Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy, Wyższy Urząd Górniczy i Uniwersytet Śląski.

Powrót do górnictwa a zwrot JOP. Ważna opinia prawnika

Łukasz Oleś, adwokat: Czym innym jest utrata uprawnienia do świadczenia lub brak możliwości ponownego skorzystania z programu restrukturyzacyjnego, a czym innym obowiązek zwrotu już wypłaconej jednorazowej odprawy pieniężnej.

KGHM zamierza zbudować pierwszą w Polsce kopalnię polihalitu

KGHM Polska Miedź planuje budowę pierwszej w Polsce kopalni polihalitu w rejonie Zatoki Puckiej. Według przedstawicieli spółki realizacja inwestycji może mieć znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego Europy.