KWBKonin\": Górnicy protestują przeciwko mieszkańcom w obronie 2 tys. miejsc pracy
Na temat ubiegłotygodniowej decyzji samorządowego kolegium odwoławczego w sprawie budowy odkrywki w Tomisławicach i jej konsekwencji pisze „Rzeczpospolita”.
Przypominamy, że samorządowe kolegium odwoławcze 10 marca wydało postanowienie wstrzymujące decyzję środowiskową wójta gminy Wierzbinek z 2007 r., na podstawie której Ministerstwo Środowiska wydało KWB \"Konin\" koncesję na uruchomienie odkrywki Tomisławice.
W opinii przedstawicieli KWB \"Konin\" koncesja na uruchomienie nowych złóż jest nadal ważna, a decyzja samorządowego kolegium odwoławczego nie ma wpływu na inwestycje i w połowie roku w Tomisławicach mają rozpocząć się prace.
Jednak innego zdania jest cytowany przez „Rzeczpospolitą” Józef Drzazgowski ze Stowarzyszenia Przyjezierze, który uważa, że do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia prawnego, kopalnia powinna wstrzymać prace. W jego opinii odkrywka spowoduje nieodwracalne zmiany środowiskowe. Jednocześnie powiedział on „Rzeczpospolitej”, że właśnie wysłał w tej sprawie kolejną skargę do instytucji unijnych. Dziennik przypomina, że pierwsza skarga w tej sprawie trafiała do UE w ubiegłym roku i do końca lutego nasz rząd miał się do niej ustosunkować, ale na razie tego nie zrobił.
Przeciwko inwestycji protestują też mieszkańcy, którzy obawiają się obniżenia stanu wód gruntowych.
„Rzeczpospolita” zwraca jednak uwagę, że w opinii ekspertów odkrywka w Tomisławicach musi ruszyć, bo za około 12 lat przestanie działać kopalnia \"Adamów\" i zabraknie paliwa dla ZE PAK.