KWB „Bełchatów” rozpoznaje złoża w okolicach Złoczewa

fot: Jarosław Galusek

Po wstrząsie w kopalni „Bełchatów” pod koniec stycznia po odszkodowania zgłosiło się już 2 tysiące mieszkańców okolicznych wiosek i miejscowości

fot: Jarosław Galusek

Kopalnia Węgla Brunatnego „Bełchatów” należąca do Polskiej Grupy Energetycznej otrzymała zgodę na przeprowadzenie prac rozpoznawczych i badawczych złoża węgla brunatnego „Złoczew” - dowiedział się portal nettg.pl z informacji przekazanych przez Beatę Nawrot-Miler, rzecznika prasowego kopalni.

 

Zasoby wspomnianego złoża są szacowane na 450 mln ton węgla brunatnego. Zasoby te stwarzają szansę na przedłużenie funkcjonowania bełchatowskiego kompleksu górniczo-energetycznego do 2050 roku. Dalsze funkcjonowania największych w województwie łódzkim zakładów to szansa dla mieszkańców, gmin górniczych i firm działających na rzecz przemysłu wydobywczego.


- Mając na uwadze przyszłość firmy i jej rozwój podjęliśmy działania mające na celu pozyskanie stosownych zezwoleń na zagospodarowanie złoża Złoczew, które jest jednym z perspektywicznych złóż węgla brunatnego i zostało uwzględnione w Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju do 2033 r. – powiedział Jacek Kaczorowski, prezes kopalni.


Kaczorowski podkreślił także, że o atrakcyjności eksploatacji złoża decydują istniejąca Elektrownia „Bełchatów”,możliwośc wykorzystania obecnie eksploatowanych maszyn podstawowych w Polu „Bełchatów” i Polu „Szczerców” oraz wysoko wykwalifikowana i doświadczona kadra.

 

Bełchatowski zakład rozpoczął starania o zgodę na rozpoznanie wspomnianego złoża w 2009 roku. Były to podyktowane troską o dalszy rozwój zagłębia górniczo-energetycznego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.