KW: Zmiany organizacyjne zwiększą bezpieczeństwo i dadzą oszczędności
Największa z górniczych spółek – Kompania Węglowa – stoi u progu zmian organizacyjnych. Projektowana restrukturyzacja organizacyjna i techniczna pozwoli firmie nie tylko na poczynienie oszczędności, ale przede wszystkim przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa pracy. Pierwsza ze zmian polegać będzie na integracji kopalń „Knurów” i „Szczygłowice”. Jeszcze w styczniu zarząd wystąpi do rady pracowniczej, która – zgodnie z obowiązującym stanem prawnym – ma 45 dni na konsultacje. Jeśli wszystkie formalności zostaną przeprowadzone w terminie, od 1 kwietnia w Knurowie fedrować będzie już jedna, połączona kopalnia.
Zgodnie z wnioskami GIG-u
Proces połączenia kopalń „Knurów” i „Szczygłowice” analizowany był od kilkunastu lat.
– Powodem, który skłania zarząd Kompanii do podjęcia tej decyzji, są problemy, jakie ma obecnie kopalnia „Knurów” z wycięciem partii złoża pod filar ochronny autostrady. Kopalnia ma także wieloletnie opóźnienia inwestycyjne, dotyczące pogłębiania szybów, czy budowy nowych poziomów. Podobny problem z obiektami podstawowymi występuje również w „Szczygłowicach”, jednak dla tej kopalni największy wpływ na przyspieszenie procesu połączenia miała ubiegłoroczna katastrofa, która wyłączyła z użytkowania szyb V – wyjaśnia Marek Uszko, wiceprezes Kompanii Węglowej ds. produkcji.
Mając na uwadze potrzeby obu kopalń, KW zleciła Głównemu Instytutowi Górnictwa pracę badawczą, analizującą skutki integracji. Wnioski z tej pracy potwierdziły zasadność połączenia. Przyczyni się ono do powiększenia bazy zasobowej przez uwolnienie złóż w filarach ochronnych likwidowanych szybów, obniżenia kosztów produkcji dzięki wyeliminowaniu nieefektywnych ogniw w procesie technologicznym, efektywnego wykorzystania załogi i parku maszynowego oraz do likwidacji zbędnej infrastruktury.
Końcowym wnioskiem zawartym w opracowaniu Głównego Instytutu Górnictwa jest zapewnienie stałej rentowności zintegrowanej kopalni.
W „Wirku” koniec złoża
Druga z planowanych zmian organizacyjnych dotyczy kopalni „Halemba-Wirek”.
– Połączenie w 2007 roku kopalni „Halemba” z kopalnią „Polska-Wirek” skutkuje na dzisiaj pewnymi efektami organizacyjnymi, niestety nie osiągnięto założonego celu, jakim był dodatni wynik finansowy. Dodatkowo Ruch Wirek nie ma dalszej możliwości rozwoju wydobycia, złoże się sczerpało – tłumaczy wiceprezes Uszko.
Aby przyjrzeć się skomplikowanej sytuacji Ruchu Wirek powołano zespół, który dokonał szczegółowej analizy kilku resztkowych partii złoża. Wynik prac jednoznacznie potwierdza, że ze względu na bezpieczeństwo pracy i duże zagrożenie tąpaniami bezpieczne zorganizowanie pracy w Ruchu Wirek jest niemożliwe. W związku z tym opracowano program rekonstrukcji wydobycia w kopalni Halemba-Wirek, który zakłada przywrócenie kopalni zdolności wydobywczych, zapewniających finansowanie bieżącej działalności, a więc do poziomu 15 tys. ton na dobę. Kopalnia sięgnie po znajdujące się na południu złoże rezerwowe Śmiłowice, zawierające 80 mln ton węgla. Równocześnie Ruch Wirek zostanie zlikwidowany.
– Decyzje dotyczące zakończenia eksploatacji już zostały podjęte, rozpoczynamy proces likwidacji tego ruchu. Do końca sierpnia zakończona zostanie eksploatacja ostatniej ściany podsadzkowej – mówi Marek Uszko.
Duże zasoby „Halemby”
Wiceprezes Kompanii Węglowej zaznacza, że „Halemba” jest kopalnią o bardzo dużych zasobach, które mogą być dodatkowo powiększone o około 80 mln ton, jeżeli uda się przeprowadzić racjonalnie likwidację filara ochronnego pod elektrociepłownią Halemba. Projektowana restrukturyzacja wydłuży żywotność „Halemby” o 52 lata, ale na przekształceniach, w związku z uwolnieniem zasobów, zyskają także sąsiednie kopalnie „Pokój” i „Bielszowice”, które będą mogły pracować odpowiednio o 4 i 17 lat dłużej.
– Trzeba podkreślić, że cała załoga, która pracuje w Ruchu Wirek znajdzie zatrudnienie w Ruchu Halemba. Do wykonania jest dużo robot górniczych, które będą prowadzone przy wykorzystaniu własnej załogi. To zdecyduje także o obniżeniu kosztów – argumentuje wiceprezes.