KW: Wypadek zawsze wychodzi drożej od profilaktyki

Pakura GAL

fot: Jarosław Galusek

- Bezpieczeństwo jest kosztowne i nie ma na to rady. Jednak wypadek przy pracy lub choroba zawodowa zawsze wychodzą drożej od najkosztowniejszej profilaktyki – podkreśla Andrzej Pakura, dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Higieny Pracy w Kompanii Węglowej

fot: Jarosław Galusek

Zdarzyło mi się przed laty przepędzić sylwestrową noc w dyspozytorni kopalni Rydułtowy. O północy rozdzwoniły się telefony z dołu. Oby ci metry leciały – tak brzmiało najczęściej powtarzane wtedy życzenie. Drugiego, bardziej osobistego, już nie zacytuję, bo było, powiedzmy, dość jędrne. Andrzej Pakura, dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Higieny Pracy w Kompanii Węglowej, mimowolnie modyfikuje tamto życzenie: Oby metry leciały ci bezpiecznie.


Dyrektor Pakura – odwołując się do filozofii i polityki zarządu spółki – podkreśla, że sens ma jedynie produkcja bezpieczna.


– Owszem, bezpieczeństwo jest kosztowne i nie ma na to rady. Jednak wypadek przy pracy lub choroba zawodowa zawsze wychodzą drożej od najkosztowniejszej profilaktyki. Nie tyle liczy się więc to, aby za wszelką cenę nafedrować jak najwięcej. Co najmniej równie ważne jest to, by nafedrować, nie wystawiając na szwank życia i zdrowia naszych górników – tłumaczy istotę tej filozofii zarządu.


Na inżynierskich głowach


To przykazanie bezpiecznych metrów – i w opinii wiceprezesa zarządu KW Marka Uszko i dyrektora Andrzeja Pakury – coraz powszechniej wchodzi do górniczego dekalogu kadry tej firmy.

Potwierdzeniem tego faktu są m.in. sukcesy zespołów inżynierskich z zakładów Kompanii Węglowej w Ogólnopolskim Konkursie Poprawy Warunków Pracy, współorganizowanym m.in. przez resorty pracy, gospodarki, zdrowia, nauki oraz Naczelną Organizację Techniczną, Państwową Inspekcję Pracy i Wyższy Urząd Górniczy. Oto w 37. edycji tego konkursu w kategorii „Rozwiązań technicznych i organizacyjnych” autorskie zespoły z kopalń KW zgłosiły 33 innowacyjne rozwiązania, już – co podkreślmy – zastosowane w ruchu zakładów górniczych, zatem o potwierdzonej w praktyce użyteczności. Co więcej: w tej ogólnopolskiej, inżynierskiej rywalizacji autorzy wdrożonych w kopalniach największej górniczej spółki rozwiązań zgarnęli co drugą z nagród i wyróżnień (14 z 29). Na tej liście były zespoły z Halemby-Wirka, Ziemowita, Brzeszcz-Silesii, Pokoju, Piasta, Bielszowic, Marcela, Szczygłowic i Bobrka-Centrum.


Wartość tych rozwiązań Andrzej Pakura ilustruje, odwołując się do najwyżej nagrodzonego projektu autorstwa ekipy inżynierów z Halemby-Wirka pt. „System mgłowy z przysłonami siatkowymi do zwalczania zagrożenia pyłowego”.


Rewelacyjna kurtyna


– To fajny przykład, mieszczący się w programie zwalczania pylic, których, niestety, ciągle nam przybywa. To schorzenie jest, wydawałoby się, nieodłączne od górniczego zawodu, wynika z warunków występujących w środowisku pracy. Autorzy rozwiązania spojrzeli na problem tak: dobrze, my wprawdzie te metry musimy robić, ale trzeba wymyślić coś takiego, żeby górnik nie wdychał tych wszystkich ciężkich cząstek. Są, oczywiście, maski, półmaski i inne zabezpieczenia, ale, okazuje się, wszystko to nie jest jeszcze wystarczające. I chłopcy wymyślili rewelacyjną rzecz, czyli mgielną kurtynę, wyłapującą wszystkie ciężkie cząstki, zatem i powodującą, że nie rozprzestrzeniają się dalej, do pozostałych fragmentów wyrobiska – tłumaczy istotę rzeczy Pakura.


Inżynierowie z kopalń Kompanii Węglowej zdominowali także 38. edycję Konkursu Poprawy Warunków Pracy. Oto na ogólną liczbę 59 zgłoszonych w kategorii „Rozwiązań technicznych i organizacyjnych” opracowań, co trzecie było właśnie autorstwa zespołów z tej górniczej firmy. Ostateczny podział nagród i wyróżnień wypadł równie imponująco: 11 z 30 chlubią się laureaci z oddziałów KW: Halemby-Wirka, Ziemowita, Bielszowic, Brzeszcz-Silesii, Pokoju, Sośnicy-Makoszów i Bolesława Śmiałego. I tym razem najwyższe uznanie sądu konkursowego w odniesieniu do kompanijnych rozwiązań (nagrodę III stopnia) uzyskał projekt wdrożony w Halembie-Wirku, czyli „Hydrauliczny, przewoźny zestaw opylający SMYK-SCHARF do zwalczania zagrożenia wybuchem pyłu węglowego w wyrobiskach górniczych”. W jego opracowaniu Dariusz Smuga, Jan Drogoś, Grzegorz Jurkiewicz, Ryszard Roman i Adam Dawidziuk z Halemby-Wirka współpracowali z Jakubem Cieślikiem z pszczyńskiej firmy WWT oraz Jerzym Skolmowskim z tyskiej SMT Scharf Polska. Dodajmy: także Kompania Węglowa została wyróżniona statuetką za szczególną aktywność w opracowywaniu rozwiązań poprawiających warunki pracy.


Sprytny „smyk”


Dyrektor Andrzej Pakura tak opisuje wagę opracowania inżynierów z Rudy Śląskiej, Pszczyny i Tychów:


– Obowiązkiem przedsiębiorcy jest zabezpieczenie wyrobisk przed wybuchem pyłu węglowego. W praktyce robi się to przez podawanie pyłu kamiennego. Wdrożone w Halembie-Wirku rozwiązanie łączy dwie zalety: nie tylko zmniejsza zagrożenie zaangażowanych w opylanie pracowników wdychaniem pyłu kamiennego, ale jednocześnie poprawia skuteczność tej operacji. Innymi słowy: nie tylko pozwala zmniejszyć liczbę pracowników przebywających w strefie pylenia ale zarazem poprawia wydajność i jakość prowadzonych z zastosowaniem tego zestawu robót.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Siódma stacja wodorowa już działa. Nowy punkt powstał w Gdyni, w Katowicach też już jest

Orlen uruchomił swoją siódmą w Polsce ogólnodostępną stację tankowania wodoru. Obiekt przy ul. Wielkopolskiej 239 w Gdyni jest przeznaczony dla samochodów osobowych, autobusów i ciężarówek. Inwestycja stanowi kolejny etap rozbudowy krajowej infrastruktury wodorowej, która ma wspierać rozwój niskoemisyjnego transportu i realizację strategii wodorowej Grupy Orlen.

Górnicy: Transformacja energetyczna jest obecnie procesem niesprawiedliwym i niezaplanowanym

Przygotowanie przez Eneę i Bogdankę mapy drogowej transformacji oraz programu przekwalifikowania pracowników - to niektóre z rekomendacji zawartych w opublikowanym we wtorek raporcie Fundacji Instrat.

Błoto, pot i adrenalina, czyli biegiem po hałdzie - SRK & RUNMAGEDDON

84 lata - tyle wyniosła różnica wieku między najmłodszym i najstarszym uczestnikiem tegorocznej edycji SRK & RUNMAGEDDON Katowice Hałda Kostuchna. Na trasie błoto, pot i adrenalina. Na mecie - triumf z wytrwałości i radość z pokonania własnych słabości. Z wyjątkowym pogórniczym terenem zmierzyło się blisko cztery tysiące osób.

Mija rok od zamknięcia estakady w Chorzowie. Czy wrócą tam samochody?

Dokładnie rok temu całkowicie wyłączono z użytku estakadę w Chorzowie. To była reakcja prezydenta miasta na ekspertyzę, która wskazywała, że może dojść do katastrofy. Zgodnie z ekspertyzą uzupełniającą można tam w ograniczonym zakresie przywrócić ruch. Ale czy to nastąpi? - W tej kwestii decyzja jeszcze nie zapadła. Dyskutujemy, czy będzie to w ogóle miało sens – stwierdził prezydent Chorzowa Szymon Michałek.