KW wykorzystuje coraz więcej metanu
– W 2006 roku i w ubiegłym wykorzystanie tego gazu utrzymywało się na poziomie około 47 mln m sześc. Planowane na ten rok ma wynieść 57 mln m sześc., zaś na przyszły – 65 mln m sześc. W 2015 roku stopień wykorzystania metanu miałby już sięgnąć 91 mln m sześc. – informuje Zbigniew Madej, rzecznik prasowy spółki.
Poziom zagospodarowania metanu w poszczególnych kopalniach kompanii zależy w głównej mierze od stabilności parametrów przy jego pozyskiwaniu oraz istniejącej infrastruktury tak w samym zakładzie górniczym, jak i u konsumentów gazu w jego bezpośrednim otoczeniu.
Dobrym przykładem tej zależności jest kopalnia Brzeszcze-Silesia, posiadająca właściwie dobrany system odmetanowania. Ujmowany nim gaz niemal w całości odbiera Energetyka Dwory w Oświęcimiu.
Korzystne sąsiedztwo
Prawie 50 proc. metanu jest zagospodarowywane w kopalni Bielszowice. Głównym odbiorcą gazu z jej systemu odmetanowania jest spółka Carbo Energia. Ponad 40 proc. metanu z kopalni „Marcel” spala jej elektrociepłownia. W około jednej czwartej jest wykorzystywany metan z kopalń Jankowice i Halemba. W przypadku tej pierwszej jest spalany w elektrociepłowni. Gaz z rudzkiego zakładu jest zużywany w kotłowniach na jej terenie oraz w kopalni Pokój.
Nowe możliwości spożytkowania tego węglowodoru niosą inwestycje w kopalni Szczygłowice i Ruchu Sośnica kopalni Sośnica-Makoszowy.
– Do 2006 r. w obu zakładach metan był ujmowany stacjami dołowymi. Od ubiegłego roku dzieje się to przez uruchomione tam stacje powierzchniowe. Następnym etapem inwestycji będzie zainstalowanie w ich otoczeniu opalanych metanem turbin gazowych. Agregaty te będą wytwarzały ciepło i energię elektryczną. Ta ostatnia będzie m.in. wykorzystywana w instalacjach do schładzania podawanego do podziemnych wyrobisk powietrza. Energetyczny fragment inwestycji ma się rozpocząć w 2010 r. Realizacja całego przedsięwzięcia ma przy tym przebiegać z wykorzystaniem zewnętrznych źródeł finansowania – mówi Zbigniew Madej.
Atrakcyjny interes
Wzrost rozmiarów ujmowania metanu dyktuje przede wszystkim konieczność zapewnienia bezpiecznych warunków pracy. Ale metan jest również zaliczany do gazów cieplarnianych. Spalając go ogranicza się jednocześnie emisję tego groźnego węglowodoru do atmosfery. Oprócz ciepła i energii elektrycznej powstaje więc jakby dodatkowy produkt, zwany jednostkami ograniczonej emisji. Już dzisiaj budzi on zainteresowanie niektórych krajów unijnych, ponieważ może stać się przedmiotem handlu. Możliwość zakupu jednostek ograniczonej emisji ze spalania metanu powoduje zdecydowaną poprawę ekonomiki takich układów, czyniąc je jeszcze bardziej interesującymi dla metanowych kopalń węgla kamiennego.
Układy skojarzonego wytwarzania z metanu energii elektrycznej i ciepła są inwestycjami opłacalnymi, finansującymi się z uzyskanych za nie przychodów. Oczywiście, warunkiem tej opłacalności jest pełne wykorzystanie obu nośników. Uwzględniając zaś sprzedaż jednostek zredukowanej emisji rachunek tego rodzaju przedsięwzięć staje się jeszcze atrakcyjniejszy.