KW: W czwartek spotkanie zarządu z przedstawicielami sztabu protestacyjno – strajkowego

Kompania tabliczka 02 MD

fot: Maciej Dorosiński

Czwartkowe rozmowy odbędą się w siedzibie Kompanii Węglowej SA

fot: Maciej Dorosiński

Zarząd Kompanii Węglowej SA zaprosił przedstawicieli sztabu protestacyjno – strajkowego na negocjacje do siedziby spółki. Spotkanie ma się odbyć w najbliższy czwartek (16 września) o godzinie 10.00 – poinformował portal nettg.pl Zbigniew Madej, rzecznik prasowy KW SA.

Rozmowy mają być jedną z ostatnich szans na zażegnanie strajku kroczącego, którego początek związki zawodowe zapowiedziały na 20 września. Odbędzie się on, jeśli do 17 września obie strony nie dojdą do porozumienia.


Strajk ma się rozwijać w trzech etapach. Pierwszy z nich przewiduje 4-godzinny strajk ostrzegawczy, który odbędzie się na wszystkich zmianach w dniu 20 września. Drugi etap to 24-godzinny strajk zaplanowany na 4 października. Ostatnia faza została zaplanowana na 18 października. Wtedy będzie miał początek 48-godzinny strajk.

Za strajkiem opowiedziało się 92,5 proc. pracowników Kompanii Węglowej, którzy wzięli udział w referendum. Frekwencja wyniosła 74 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.