KW utworzy rezerwę na podatek od podziemnych budowli

220 mln zł rezerw zamierza utworzyć Kompania Węglowa (KW) z tytułu należnego gminom podatku od podziemnych budowli za kilka ubiegłych lat. Z tego powodu firma zamknęła miniony rok stratą ponad 37 mln zł - podał rzecznik firmy Zbigniew Madej.

O to, czy podziemne wyrobiska powinny być opodatkowane podatkiem od nieruchomości, od wielu miesięcy toczy się spór prawny. Ostateczne rozstrzygnięcia w tej sprawie nie zapadły.

Od poniedziałku salę konferencyjną w siedzibie KW okupują związkowcy z Sierpnia 80, którzy domagają się m.in. 14-proc. podwyżki płac w tym roku. Zarząd proponował dotąd 5 proc., ale - jak powiedział we wtorek Madej - w sytuacji straty za ubiegły rok, tegoroczne podwyżki stoją pod znakiem zapytania.

- Jeszcze kilka tygodni temu zakładaliśmy, że zamkniemy ubiegły rok blisko 30-milionowym zyskiem netto. Konieczność utworzenia wysokich rezerw na podatek z lat 2004-2008 oznacza, że zanotujemy stratę. W tej sytuacji rozmowa o podwyżkach staje się trudna, choć nic nie jest jeszcze przesądzone - ocenił rzecznik.

Tylko za 2009 r. wielkość podatku od podziemnych budowli to w KW ok. 35 mln zł. Do tego dochodzi 185 mln zł rezerw na podatek za lata 2004-2008, co razem daje kwotę ok. 220 mln zł.

Decyzja o utworzeniu rezerw w KW zapadła po poniedziałkowym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, który oddalił zażalenie Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) na konieczność zapłaty 8 mln zł tego podatku za 2003 rok na rzecz gminy Ornontowice, gdzie znajduje się kopalnia \"Budryk\".

Jak powiedziała rzeczniczka JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer, kwota ta została już uregulowana, firma odwołuje się jednak od tej decyzji w sądzie. Po otrzymaniu uzasadnienia wyroku odwoła się do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Na bieżącą kondycję firmy poniedziałkowy wyrok nie ma żadnego wpływu, bo JSW już wcześniej utworzyła rezerwy na zaległy sporny podatek, szacowany w skali tej spółki na 261 mln zł.

Jednak kolejny już wyrok sądu, potwierdzający konieczność zapłaty zaległych podatków z tego tytułu, skłonił do utworzenia rezerw Kompanię Węglową. W ubiegłym roku samorządy dokonały windykacji 18 mln zł z tego tytułu od KW.

Według wstępnych, przekazanych w styczniu danych, ubiegłoroczny zysk na sprzedaży węgla KW wyniósł 848,5 mln zł, czyli 19,06 zł na każdej tonie sprzedanego węgla. KW liczyła na ok. 29,6 mln zł zysku netto, wobec 11,1 mln zł przed rokiem. Przedstawiciele spółki od razu zastrzegali jednak, że ostateczny wynik może być inny.

Z argumentacją zarządu KW nie zgadzają się związkowcy z \"Sierpnia 80\", którzy kontynuują okupację siedziby firmy, domagając się podwyżek. - To kolejny manewr zarządu Kompanii, polegający tym razem na księgowych sztuczkach. Był zysk, teraz okaże się, że jest strata. Nie zmienia to w żaden sposób naszych żądań - powiedział szef \"Sierpnia 80\" Bogusław Ziętek.

- Zamiast obciążać załogę, zarząd KW powinien się zwrócić do rządu i upomnieć o obiecywane od dawna dokapitalizowanie w wysokości 416 mln zł - dodał. Sam nieprawomocny wyrok w sprawie podatku od podziemnych budowli w JSW szef \"Sierpnia 80\" określa jako \"skandaliczny\".

Spór prawny dotyczący podatku od podziemnych budowli (wyrobisk) toczy się od wielu miesięcy. Eksperci wyliczyli, że obciążenie podziemnych wyrobisk podatkiem od nieruchomości za pięć lat może kosztować górnictwo węgla kamiennego i rud miedzi w sumie ponad miliard złotych. Spółki węglowe alarmowały wcześniej, że może oznaczać ich upadłość.

Z danych wynika, że tylko Jastrzębska Spółka Węglowa musiałaby zapłacić blisko 261 mln zł, z czego ponad 70 mln zł to odsetki, narastające od 2003 roku. W ub.r. JSW zapłaciła 53 mln zł tego podatku.

Kopalnie uważają opodatkowanie podziemnych wyrobisk za nieuzasadnione. Argumentują, że i tak płacą olbrzymie podatki i opłaty na rzecz samorządów, nie licząc kwot na likwidację szkód górniczych. JSW wyliczyła, że w latach 2003-2008 zapłaciła samorządom ponad 284,7 mln zł podatków i opłat eksploatacyjnych. Opodatkowanie podziemnych wyrobisk oznaczałoby, że powinna zapłacić prawie drugie tyle.

W ocenie środowiska górniczego, wspieranego w tej sprawie przez doradców firmy doradczej Deloitte, przepisy dotyczące obciążania wyrobisk górniczych w kopalniach pobieranym przez gminy podatkiem od nieruchomości są nieprecyzyjne i powinny zostać zmienione.

Przedstawiciele kopalń liczą, że sprawą merytorycznie zajmie się Trybunał Konstytucyjny, do którego w 2006 r. trafił wniosek KGHM Polska Miedź o zbadanie tej sprawy. W kwietniu 2008 r. TK odrzucił ten wniosek z przyczyn formalnych. O pomoc do Rzecznika Praw Obywatelskich, by on skierował wniosek o zbadanie tej sprawy przez TK, zwrócił się w lipcu ub.r. Związek Pracodawców Górnictwa Węgla Kamiennego. W jego ocenie przez nieprecyzyjność zapisów, przepis jest niezgodny z konstytucyjną zasadą państwa prawa.

Kopalnie płacą podatek od zajmowanego przez nie terenu. Uważają jednak, że podatek od nieruchomości nie dotyczy instalacji podziemnych - wyrobisk górniczych. W ustawie o podatkach i opłatach lokalnych zapisano, że podatek od nieruchomości pobiera się od gruntów, budynków lub ich części, budowli lub ich części związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Przed 1 stycznia 2003 r., gdy zmieniła się ustawa podatkowa, Sąd Najwyższy orzekł, że podatek od podziemnych wyrobisk nie należy się gminom. Po zmianach sądy administracyjne rozpatrujące sprawy związane z opodatkowaniem wyrobisk KGHM Polska Miedź orzekały, że podatek jest należny. Jego egzekucję wszczęła m.in. gmina Ornontowice, gdzie znajduje się należąca do JSW kopalnia \"Budryk\".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.