KW: Strajk i większe podwyżki oznaczają straty

- Wystarczy jedna doba strajku, aby zamiast planowanego niewielkiego zysku Kompania Węglowa zamknęła ten rok stratą. Również spełnienie postulatów większych podwyżek oznacza wielomilionowe straty - podała KW.

W poniedziałek ponad 60-tysięczna załoga tej największej górniczej spółki decyduje w referendum, czy dojdzie do strajku w razie niespełnienia zgłoszonych przez związki zawodowe postulatów płacowych. Zarząd Kompanii zdecydował po południu, że ponownie zaprosi związkowców na rozmowy.

- Chcemy, aby do spotkania doszło jeszcze w tym tygodniu. Zamierzamy przedstawić stronie związkowej szczegółowe wyliczenia oraz dane dotyczące sytuacji finansowej firmy. Liczymy, że partnerzy społeczni podejdą do tego ze zrozumieniem i wykażą troskę o los firmy - powiedział PAP rzecznik Kompanii Zbigniew Madej.

Związkowcy chcą, aby w tym roku płace w Kompanii wzrosły o 6,9 proc., a tzw. ekwiwalent barbórkowy zwiększył się ze 140 do 500 zł. Na przyszły rok żądają 14-proc. podwyżki. Zarząd spółki proponuje 4,8 proc. w tym roku (to obowiązujący, przyjęty dla tej firmy przez rząd wskaźnik wzrostu) i 10 proc. w przyszłym.

Wyniki poniedziałkowego referendum, które zakończy się po północy, związkowcy podadzą we wtorek po południu. Już dziś jednak - z nieoficjalnych szacunków członków komisji referendalnych - wiadomo, że poparcie dla strajku będzie bardzo duże i prawdopodobnie przekroczy 90 proc. Kopalnie miałyby stanąć na dobę 17 grudnia.

Z wyliczeń Kompanii wynika, że jedna doba strajku to ok. 43 mln zł utraconych przychodów z tytułu niewydobytego i niesprzedanego węgla; to ubytek, którego nie da się już nadrobić. Według Madeja, spowodowałby on w 2007 roku stratę netto całej firmy. W ubiegłym roku Kompania straciła prawie 100 mln zł; na ten rok, mimo kłopotów i mniejszej sprzedaży węgla, zakładała niewielki zysk.

Analitycy Kompanii wyliczyli, że w przyszłym roku Kompania będzie w stanie zarobić na 10-proc. podwyżki i jednocześnie wypracować zysk, pod warunkiem, że wzrośnie cena węgla dla energetyki. Spółka zaproponowała elektrowniom wzrost o 15 proc. Negocjacje trwają.

Gdyby jednak płace miały wzrosnąć - jak chcą związkowcy - o 14 proc., spółka, mimo podwyżki dla energetyki, zamknęłaby 2008 rok wielomilionowymi stratami. Przekraczająca 100 mln zł strata wystąpiłaby już w tym roku, gdyby chcieć spełnić związkowy postulat wzrostu płac o 6,9 proc. i zwiększyć ekwiwalent barbórkowy do 500 zł. W przyszłym roku, przy spełnieniu związkowych postulatów, strata byłaby ponad dwukrotnie wyższa.

Kompania Węglowa to największa górnicza firma w Europie. W 16 kopalniach zatrudnia ok. 63,5 tys. osób. Po 10 miesiącach br. firma zanotowała 25,7 mln zł straty na sprzedaży węgla i 14,2 mln zł straty netto. 

O referendum czytaj także

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Ponad 70 proc. Polaków regularnie monitoruje wydatki na energię w sezonie grzewczym

W opinii 67 proc. Polaków najbardziej odczuwalne jesienią podwyżki dotyczą opłat za ogrzewanie i energię - wynika z badania Santander Consumer Banku.

PSE ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod dział finansowy spółki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ostrzegły przed próbami oszustwa wymierzonymi w kontrahentów spółki. Jak poinformowały, otrzymały zgłoszenie od wykonawcy, który dostał e-mail podpisany nazwą PSE S.A., wysłany z adresu spoza domeny pse.pl - podały PSE w piątek.