fot: Maciej Dorosiński
Czwartkowe rozmowy odbędą się w siedzibie Kompanii Węglowej SA
fot: Maciej Dorosiński
W ubiegły weekend rada nadzorcza Kompanii Węglowej przyjęła plan techniczno-ekonomiczny na bieżący rok. To nie jedyna dobra informacja ze spółki. Sytuacja finansowa Kompanii jest na tyle stabilna, że nie tylko pozwala na wypłacenie „czternastki” w terminie, ale wpływa na skrócenie terminu spłaty zobowiązań spółki wobec jej kontrahentów z 58 do 40 dni. W PTE spółki na 2011 rok zakładany jest wzrost wydobycia węgla handlowego o ok. 500 tys. t w stosunku do roku 2010, gdy spółka wyprodukowała prawie 39,5 mln t surowca.
Dobowe wydobycie w całej Kompanii Węglowej powinno być wyższe o ok. 2 tys. t węgla handlowego na dobę. Nieco niższa niż w 2010 roku jest planowana sprzedaż węgla, która ma wynieść 38 mln t. W minionym roku do odbiorców spółki trafiło blisko 39 mln t surowca.
– Zadania ubiegłego roku wykonaliśmy z nadwyżką. Planowaliśmy bardzo ostrożnie, bo taka powinna być cecha dobrego planu. Nie można budować hurraoptymistycznych założeń, bo plany nie są od tego, by się nimi chwalić, lecz je realizować – komentuje Jacek Korski, wiceprezes Kompanii Węglowej.
W kopalniach spółki w 2010 roku wykonano prawie 169 km wyrobisk korytarzowych, założenia na 2011 mówią o prawie 189 km. Kompania zamierza nieco zmniejszyć liczbę ścian, ale jednocześnie uzyskać wzrost wydobycia z jednej ściany. Według ostrożnych założeń, zysk na działalności gospodarczej wyniesie w 2011 roku ok. 40 mln zł. Spółka zamknie ubiegły rok wynikiem założonym w planie. Będzie to 7,5 mln zł. Wyższe od założeń były ubiegłoroczne nakłady inwestycyjne, które wyniosły prawie 850 mln zł. W 2011 roku kwota na inwestycje wzrośnie do 928 mln zł.