KW: Przerwa w negocjacjach, strony pełne optymizmu

Kilka minut po 13. ogłoszono przerwę w negocjacjach, jakie toczą się pomiędzy zarządem, a stroną społeczną Kompanii Węglowej. Koniec rozmów - według szacunków uczestników negocjacji – może mieć miejsce dopiero pomiędzy 19 a 20. Nadzieje na porozumienie rosną.

W kolejnej części rozmów nie będzie już uczestniczył wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk, do negocjujących członków zarządu dołączył natomiast prezes Mirosław Kugiel.

Jak dowiedział się nieoficjalnie portal nettg.pl, strony dogadały się co do punktu związanego z realizacją nowej strategii Kompanii (chodzi o postulat związany z gwarancją funkcjonowania wszystkich kopalń i zakładów spółki).
- Zarząd stwierdził, że skoro dokument ten jest nie do zaakceptowania, to należy powrócić do starej strategii firmy, która obowiązuje przecież do 2015 roku. To z grubsza załatwia sprawę – mówi nasz informator.

Kontrowersje pojawiły się natomiast w punkcie, dotyczącym gwarancji zatrudnienia dla całej załogi. O ile o swoje zawodowe losy nie muszą obawiać się pracownicy dołu i przeróbki, to takiej pewności nie może mieć już administracja. To nie podoba się związkom.
- Pojawił się pomysł uruchomienia programu dobrowolnych odejść, ale na razie spółka nie ma pieniędzy na jego sfinansowanie – twierdzi nasz informator.

Duży krok do przodu zrobił także zarząd KW w kwestii sporu płacowego, jednak proponowana podwyżka wynagrodzeń miałaby zostać skierowana wyłącznie do pracowników kopalń, które wykonują zadania produkcyjne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.