KW: Dysproporcje w zarobkach sporną kwestią negocjacji
Takie informacje przekazali nieoficjalnie uczestnicy negocjacji. Według ich oceny, osiągnięcie w czwartek porozumienia jest możliwe, wymaga jednak modyfikacji złożonych wcześniej propozycji. Brak porozumienia oznaczać będzie strajk generalny w kopalniach spółki.
Po 14.00 strony ponownie usiadły do rozmów po trwającej blisko godzinę przerwie, podczas której zarząd Kompanii analizował finansowe skutki propozycji, złożonej przez związkowców.
Kompania proponuje, aby w tym roku wskaźnik wzrostu wynagrodzeń wyniósł 13,5 proc. (związkowcy żądali wcześniej 14 proc., KW proponowała 11 proc.), w ramach których górnicy otrzymaliby także po 300, 500 lub 1000 zł (w zależności od charakteru pracy) jednorazowego świadczenia za ubiegły rok.
Kompania stawia jednak warunek, aby podwyżka wiązała się z wyrównaniem dysproporcji płacowych na podobnych stanowiskach w poszczególnych kopalniach spółki. A to oznacza, że górnicy zarabiający najlepiej, z najlepszych kopalń, dostaliby najmniejsze podwyżki; zyskaliby ci, którzy dziś zarabiają najmniej.
Związkowcy popierają wyrównywanie dysproporcji, ale ich zdaniem powinno to odbyć się w inny sposób. Chcą, by wyrównać je za pomocą jednorazowego świadczenia w średniej wysokości około tysiąca złotych, niezależnie od 13,5-procentowych podwyżek w tym roku.
Strona związkowa wskazała też pracodawcom źródła pozyskania dodatkowych środków na podwyżki. Związki deklarują, że nie chcą naruszać środków przeznaczonych w tym roku na inwestycje w kopalniach (ok. 950 mln zł), uważają natomiast, że prognozy sprzedaży węgla w tym roku są zaniżone o co najmniej 1 mln ton. Wyższe od prognozowanych przychody oznaczałyby więcej środków, które można byłoby przeznaczyć na wzrost płac, bez pogarszania wyników finansowych Kompanii Węglowej.