KW: Do 2011 r. w nowych rejonach zostanie udostępnionych 220 mln ton węgla
Kopalnia „Bobrek-Centrum” już uzyskała koncesję na wybieranie części takich pól w byłych obszarach górniczych „Bytomia I” i „Powstańców Śląskich”. Jednocześnie zabiega o uzyskanie koncesji na eksploatację złoża „Bobrek-Miechowice I”. Do przejęcia części złoża zlikwidowanej kopalni „Bytom II” przygotowują się również „Piekary”. W następstwie tych działań spółka liczy na uzyskanie około 100 mln ton zasobów operatywnych doskonałego jakościowo węgla.
Udostępnianie nowych rejonów już biegnie, bądź będzie podejmowane w kopalniach: „Chwałowice”, „Jankowice”, „Knurów”, „Szczygłowice” oraz Ruchu „Brzeszcze” kopalni „Brzeszcze-Silesia” i Ruchu „Rydułtowy” kopalni „Rydułtowy-Anna”. Do 2011 r. z nowo budowanych w nich poziomach eksploatacyjnych firma ma uzyskać dostęp do przeszło 220 mln ton węgla o najwyższych parametrach jakościowych, w tym szczególnie atrakcyjnego rynkowo-koksowego.
Co czwarta tona w polach nie udostępnionych
Według stanu na koniec ubiegłego roku w złożach kopalń spółki znajdowało się 2,5 mld ton przemysłowych zasobów węgla – w tym 1,5 mld ton operatywnych. Pierwsze stanowią ten fragment zasobów, który może być przedmiotem technicznie i ekonomicznie uzasadnionej eksploatacji. Zasoby operatywne są natomiast ich częścią, pomniejszoną o powstałe w trakcie wybierania złoża straty.
Spośród wspomnianych 1,5 mld ton zasobów operatywnych 58 proc. zalega na poziomach czynnych, zaś 16 proc. – na poziomach w budowie. Natomiast pozostałych 26 proc. znajduje się na poziomach dotąd nie udostępnionych. Zestawienie to nie oznacza kresu zasobów. Ich kwalifikacji dokonuje się bowiem na okres obowiązywania koncesji. Termin większości z posiadanych przez kompanię ma ważność do 2020 roku.
Środki na ożywienie inwestycji
W tym roku Kompania Węglowa ze środków własnych przeznaczy na inwestycje łącznie około 850 mln złotych. Kwota na ten cel będzie więc o 200 mln zł większa, niż w roku ubiegłym. Poważna część tych nakładów zostanie zaangażowana w udostępnianie nowych pól i odtwarzanie frontów eksploatacyjnych. Nie trzeba dodawać, że są to przedsięwzięcia bardzo kosztowne. Finansowe możliwości spółki nie pozwalają więc na taki zakres tych inwestycji, jaki sprzyjałby pełniejszemu korzystaniu firmy z rynkowej koniunktury na węgiel.
– Większy wzrost nakładów na inwestycje jest uzależniony od pozyskania środków z zewnątrz. Taką możliwość niesie zamierzona emisja obligacji. Innym rozwiązaniem byłaby częściowa prywatyzacja spółki poprzez giełdę – mówi Zbigniew Madej, rzecznik prasowy kompanii. Jech