Kurtyka: W rozmowach z Czechami jest jeszcze sporo punktów w których się różnimy

fot: Krystian Krawczyk

Od 20 marca w kopalni Turów trwa spór zbiorowy. Dotyczy on jej restrukturyzacji

fot: Krystian Krawczyk

- W rozmowach polsko-czeskich nt. Turowa jest jeszcze sporo punktów, w których się różnimy - przyznał minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka. Dodał, że na porozumienie bardzo liczą społeczności lokalne po obu stronach granicy.

Środa była kolejnym dniem polsko-czeskich rozmów ws. Turowa. Negocjacje rozpoczęły się w ubiegłym tygodniu, aby być kontynuowane również w tym. Polska delegacja przyleciała do stolicy Czech w poniedziałek wieczorem.

Szef resortu klimatu i środowiska Michał Kurtyka, który przewodzi polskim negocjatorom w Pradze, poinformował, że rozmowy z Czechami będą kontynuowane także w czwartek. Tego dnia polska delegacja wróci do Warszawy, choć Kurtyka zapewnił, że jest gotowy do spotkania i rozmów z partnerami z Czech każdego dnia.

- To są bardzo trudne rozmowy, bardzo intensywne. My ze swojej strony argumentujemy, że trzeba zbudować porozumienie, bo taka jest potrzeba i oczekiwanie społeczności lokalnej, tak po czeskiej, jak i polskiej strony granicy. Bardzo aktywni w rozmowach są marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski oraz hetman kraju libereckiego Martin Puta - powiedział minister.

Kurtyka pytany, czy jest już bliżej końca wynegocjowania wspólnej umowy i kiedy rozmowy mogą się zakończyć, przekazał, że na obecnym etapie trudno byłoby nałożyć jakieś konkretne ramy czasowe. - Mamy wiele punktów, w których wydaje się, że już poszliśmy do przodu. W innych często krytycznych nadal pozostaje rozbieżność. Nie jesteśmy jeszcze na etapie, w którym mógłbym powiedzieć, iż pozostało już tylko kilka spraw do rozstrzygnięcia. Jest ich jeszcze sporo - przyznał.

Minister potwierdził, że jeśli uda się wynegocjować wspólną umowę w Pradze, to potem będą musiały ją jeszcze zaakceptować oba rządy. - To będzie traktat bilateralny, który musi zostać zaakceptowany przez całe rządy - polski i czeski - wyjaśnił.

Rokowania polsko-czeskie w sprawie kopalni węgla brunatnego w Turowie mają doprowadzić do powstania umowy międzyrządowej, która określi warunki, na jakich Czechy wycofają skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

W lutym czeskie władze skierowały sprawę związaną z kopalnią Turów do TSUE. Ich zdaniem rozbudowa kopalni zagraża m.in. dostępowi do wody w regionie Liberca. W maju unijny sąd, w ramach środka zapobiegawczego, nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni do czasu wydania wyroku.

Decyzję TSUE premier Mateusz Morawiecki określił jako bezprecedensową i sprzeczną z podstawowymi zasadami funkcjonowania UE. Polski rząd jednocześnie rozpoczął negocjacje ze stroną czeską.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Katowice Airport i Politechnika Krakowska łączą siły. W Pyrzowicach przetestują technologie LiDAR

Politechnika Krakowska rozpoczyna współpracę naukową i dydaktyczną z Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice. Partnerstwo ma wesprzeć rozwój, bezpieczeństwo i niezawodność infrastruktury lotniska w Pyrzowicach. Studenci uczelni zyskają natomiast możliwość odbywania praktyk i staży w jednym z najważniejszych portów lotniczych w Polsce.

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.