Kurtyka: UE musi pilnie zareagować na bezprecedensowy wzrost cen energii

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Chcemy uprościć rządowy program Czyste Powietrze i przenieść do niego część doświadczeń innego programu: Mój Prąd - zapowiedział w piątek w Katowicach minister klimatu Michał Kurtyka

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Sprawdzenie, czy Gazprom nie nadużywa swojej pozycji, obowiązkowe magazynowanie gazu, reforma systemu ETS, a także ochrona zagrożonych ubóstwem energetycznym - to zdaniem ministra klimatu i środowiska Michała Kurtyki pilne działania, jakie UE musi podjąć w reakcji na bezprecedensowy wzrost cen energii w Unii.

Szef resortu klimatu i środowiska poinformował, że polski rząd skieruje do Komisji Europejskiej oraz innych państw członkowskich UE tzw. non paper, w którym apelować będziemy o pilne podjęcie działań przez decydentów unijnych ws. skokowo drożejących cen energii. W czwartek rozpocznie się dwudniowe posiedzenie Rady Europejskiej.

- Naszym zdaniem obserwowany wzrost cen energii i gazu wymaga podjęcia pilnych rozwiązań w krótkiej, średniej i długiej perspektywie m.in. w zakresie reform istniejących systemów, czy zmian w propozycjach, które są już na stole - powiedział Kurtyka.

Minister podkreślił, że wzrost cen energii ma bezpośredni wpływ na wszystkich obywateli UE, jak i gospodarki. - W ciągu roku ceny gazu w Europie wrosły 10-krotnie i powodują one ogromne koszty gospodarcze, również dla gospodarstw domowych. Należy pamiętać, że Unia nadal boryka się z wychodzeniem z kryzysu po pandemicznego - zauważył.

Kurtyka wskazał, że obserwowanemu wzrostowi cen gazu towarzyszy spadek podaży, który jest spowodowany szantażem Gazpromu i zdecydowanie mniejszymi dostawami błękitnego paliwa niż to miało miejsce w ostatnich latach.

- Sytuacja bardzo przypomina kryzys naftowy z początku lat 70., kiedy OPEC zaszantażował bogate kraje poprzez ograniczenie podaży ropy naftowej. To z kolei spowodowało wywindowanie cen, aby osiągnąć pewne ustępstwa dla siebie - zaznaczył.

Według szefa MKiŚ obecnie mamy do czynienia z podobną sytuacją, tyle że skala podwyżek jest nawet większa niż pół wieku temu. Szantaż - jaki według Kurtyki - stosuje obecnie Gazprom, wynika z kwestii uruchomienia gazociągu Nord Stream 2, którym Rosjanie chcą dostarczać gaz do Europy, omijając tym samym gazociągi biegnące przez Polskę i Ukrainę.

- Widzimy obecnie, że to, co podnosiliśmy od lat odnośnie do Nord Stream 2 jako narzędzia szantażu energetycznego wobec UE, niestety sprawdza się i to w najczarniejszym scenariuszu. Dzieje się to zresztą zanim NS2 zaczął funkcjonować, powodując destruktywną rolę w kwestii bezpieczeństwa energetycznego - zauważył minister.

Kurtyka wskazał, że gaz w Europie jest benchmarkiem dla cen energii elektrycznej, czyli im gaz jest droższy tym rośnie też cena prądu. Polska ma obecnie najniższe ceny hurtowe energii, co wynika z naszego miksu energetycznego, który nie jest uzależniony od tego paliwa.

Szef MKiŚ wskazał, że wysokie ceny gazu odbijają się na cenach nawozów, co ma swoje negatywne konsekwencje dla rolnictwa. To z kolei może odbić się też odbić na cenach żywności.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Certyfikacja Single-Pair Ethernet w sieciach przemysłowych - wymagania, pomiary i weryfikacja infrastruktury

Jak światłowodowe systemy monitoringu wspierają bezpieczeństwo infrastruktury w górnictwie i energetyce?

Budynek po kopalni Rozbark w Bytomiu odzyskuje blask. Trwa remont willi dyrektora

Budynek, w którym jeszcze kilkadziesiąt urzędował dyrektor kopalni Rozbark przechodzi metamorfozę. 

JSW: Około 157 tys. ton węgla mniej w 2026 roku. Otamowano ścianę w Kopalni Zofiówka

W związku ze wzrostem stężenia tlenku węgla otamowano jedną ze ścian w Kopalni Zofiówka. Utratę wolumenu produkcyjnego oszacowano na ok. 157 tys. ton węgla w 2026 r. - poinformowała Jastrzębska Spółka Węglowa w piątek. Zarząd JSW podjął uchwałę o "wystąpieniu siły wyższej" i w raporcie poinformował kontrahentów o jej konsekwencjach.

PGE inwestuje w Krakowie. Powstaje nowoczesne źródło ciepła z udziałem polskich firm

PGE Energia Ciepła z Grupy PGE rozpoczęła budowę gazowego źródła kogeneracyjnego w Elektrociepłowni Kraków, uroczyście wmurowując kamień węgielny. Uruchomienie pierwszego etapu inwestycji w 2028 roku pozwoli zmniejszyć zużycie węgla w krakowskim zakładzie o około 28 proc., co oznacza ograniczenie spalania o 200 tys. ton rocznie. Projekt o wartości 886 mln zł realizuje konsorcjum polskich firm Unibep i SBB Energy, a ponad 60 proc. tej kwoty trafi bezpośrednio do krajowych wykonawców.