Kursy: złoty w poniedziałek zyskiwał

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kwadrans po 17. w środę za euro płacono 4,12 zł, za dolara 3,90 zł, a za szwajcarskiego franka 3,87 zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

Poniedziałek (23 marca) przyniósł pozytywne zmiany dla złotego - nasza waluta zyskiwała na wartości, podobnie jak pozostałe waluty regionu. Około godz. 16.45 za dolara płacono 3,77 zł, za euro 4,10 zł, a za franka 3,89 zł.

Analityk z Domu Maklerskiego mBanku Szymon Zajkowski zwrócił uwagę, że w poniedziałek dolar potaniał maksymalnie do 3,75 zł, euro do 4,10 zł, a frank do 3,88 zł. Według niego złoty, podobnie jak pozostałe waluty naszego regionu, wciąż korzysta na luzowaniu ilościowym (tzw. QE, skupie obligacji rządowych na rynku wtórnym - PAP) ze strony Europejskiego Banku Centralnego, odsunięciu w czasie momentu pierwszej podwyżki stóp w USA oraz wzrostowej korekcie na parze EUR/USD.

- Dziś złotemu nie zaszkodziła nawet wypowiedź prezesa NBP Marka Belki o możliwych szkodliwych dla gospodarki skutkach dalszego umocnienia polskiej waluty oraz słabe nastroje na europejskich giełdach. W najbliższych dniach i prawdopodobnie tygodniach możemy oczekiwać lekkiego umocnienia złotego wobec euro i franka. Najbliższe wsparcie na EUR/PLN to 4,09, a na CHF/PLN 3,86 - wskazał Zajkowski.

Jego zdaniem o przyszłości kursu złotego wobec dolara w dużej mierze zdecydować powinien wtorkowy odczyt inflacji z USA.

- W ubiegłym tygodniu Rezerwa Federalna uzależniła bowiem przyszłe podwyżki stóp od kształtowania się inflacji, dlatego też jeżeli jutro dane z USA rozczarują, korekta siły dolara powinna się utrzymać, a kurs USD/PLN podążyć w kierunku 3,73 - uważa Zajkowski.

Analityk z Domu Maklerskiego BOŚ Banku Konrad Ryczko ocenił, że początek nowego tygodnia na rynku walutowym wypadł pozytywnie dla polskiej waluty, a złoty umocnił się do okolic 9-miesięcznego szczytu wobec euro.

- Złoty zyskiwał również na pozostałych zestawieniach, gdzie warto wspomnieć m.in. o ponownym zejściu pary USD/PLN do okolic 3,75 - wskazał.

Ryczko zauważył, że mocniejsze wzrosty wobec euro widoczne były na wielu zestawieniach walut z rynków wschodzących i Europy Środkowej i Wschodniej. Drożały m.in. czeska korona i rumuński lej, co wskazuje, iż najprawdopodobniej ruchy te związane są z trwającym QE w strefie euro.

- Dodatkowo wycenie bardziej ryzykownych aktywów sprzyjają oczekiwania, iż Grecji uda się w końcu porozumieć w sprawie reform i programu pomocowego - wyjaśnił analityk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rośnie liczba elektryków. 600 proc. zeroemisyjnych autobusów więcej

Pod koniec czerwca w Polsce było zarejestrowanych prawie 155 tys. osobowych i użytkowych samochodów całkowicie elektrycznych – podaje Licznik Elektromobilności. Mocno wzrosła liczba ekologicznych autobusów. 

Nasza gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne? Tak twierdzą analitycy

W II kwartale koniunktura w Polsce okazała się korzystna, a gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne - ocenili analitycy ING, podkreślając dynamiczny wzrost sprzedaży detalicznej. Ich zdaniem wzrost gospodarczy w tym roku sięgnie 3,4-proc., choć może być wyższy.

Szukasz pracy? Jelcz przyjmuje do fabryki w Raciborzu

Fabryka Jelcza, która powstaje na terenie po Rafako w Raciborzu, rekrutuje pracowników. Pracę znajdą osoby o różnych specjalizacjach.

FPE z Będzina z dużym kontraktem dla PSE. W grze setki milionów i tysiące kilometrów sieci

Fabryka Przewodów Energetycznych S.A. w Będzinie wchodzi w nowy etap rozwoju. Spółka należąca do Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) podpisała umowę ramową z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi S.A. na dostawy przewodów dla linii najwyższych napięć – poinformowała w środę, 22 lipca 2026 r., ARP. Kontrakt wpisuje się w największy w historii program inwestycyjny operatora systemu przesyłowego w Polsce.