Kursy: złoty nadal jest słaby

fot: Andrzej Bęben/ARC

USD/PLN powinien powrócić w okolice poziomu 4,0

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wejście na rynek inwestorów z USA pomogło złotówce odrobić część strat z początku wtorkowej (5 stycznia) sesji - ocenił analityk domu maklerskiego mBanku Kamil Maliszewski. Mniejsze zaufanie do rynków wschodzących będzie jednak powodować, że okres słabego złotego może być dłuższy.

Ok. godz. 16.20 we wtorek za euro trzeba było zapłacić 4,30 zł, za dolara 4,01 zł, a za franka szwajcarskiego 3,96 zł.

Maliszewski podkreślił, że największe umocnienie widzieliśmy we wtorek w przypadku USD/PLN, który wzrósł głownie za sprawą siły amerykańskiego dolara.

- Jeżeli negatywne nastawienie do ryzykownych aktywów będzie się utrzymywać, presja na rynku złotego może się jeszcze spotęgować, wiele będzie zależało jednak od wtorkowej sytuacji na giełdach w USA, które jeżeli zakończą sesję na plusie, mogą zamknąć okres bardzo słabego początku roku na rynkach i poprawić nastroje także w Azji - dodał.

Analityk zwrócił uwagę, że na kurs złotego mogą mieć wpływ środowe dane z USA.

- USD/PLN ma obecnie otwartą drogę do wzrostów w stronę 4,05 i jeżeli tylko odczyty z USA nie rozczarują inwestorów, to osiągnięcie tego poziomu jeszcze w tym tygodniu jest bardzo prawdopodobne - ocenił.

Maliszewski uważa, że okres słabości polskiej waluty może potrwać dłużej niż kilka dni. Zwraca uwagę, że jest to spowodowane negatywnym stosunkiem do rynków wschodzących inwestorów zagranicznych. Oznacza to, że funt brytyjski może kosztować powyżej 5,9 zł, a frank szwajcarski powyżej 4 złotych.

"- W trakcie wtorkowej sesji obserwowaliśmy kontynuację osłabienia złotego, jednak dynamika i skala tego ruchu były wyraźnie mniejsze - ocenił z kolei analityk domu maklerskiego Banku Ochrony Środowiska Konrad Ryczko.

Podkreślił, że złotówka ponownie była jedną z najsłabszych walut rynków wschodzących, "co należy tłumaczyć tzw. lokalnym ryzykiem politycznym, które powoduje, iż inwestorzy zagraniczni żądają dodatkowej premii za inwestycje w PLN".

- W szerszym ujęciu nastroje na światowych rynkach pozostawały ostrożne po tym jak dzień wcześniej słabe dane z Chin, skłoniły tamtejszych regulatorów do ograniczenia handlu z uwagi na dynamiczne spadki. Warto jednak pamiętać, iż środa jest dniem wolnym od handlu w Polsce, dniem wolnym od obrotu na WGPW, co powoduje, że obecna płynność na rynku jest ograniczona - dodał Ryczko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.