Kursy: sytuacja na Ukrainie nie bije w złotego

fot: ARC

Bank centralny ograniczył 7 lutego możliwość zakupu obcych walut przez osoby fizyczne

fot: ARC

Sytuacja na Ukrainie nie uderza w kurs złotego, bo nasz sąsiad odgrywa niewielką rolę w polskim handlu zagranicznym - wskazał analityk TMS Brokers Bartosz Sawicki. O godz. 9.30 euro kosztowało 4,15 zł, a dolar - 3,02 zł, czyli obie waluty zdrożały po 1 gr.

Sawicki zaznaczył, że gdyby jednak doszło do kumulacji kilku negatywnych czynników, wówczas faktycznie mogłoby to silnie uderzyć w złotego. Przypomniał, że kilka tygodni temu miała miejsce taka sytuacja, wówczas Argentyna zdewaluowała swoją walutę i poznaliśmy słabe dane z Chin.

- Gdyby do tego jeszcze dołożyła się Ukraina, to nasza waluta mogłaby ucierpieć. Sama Ukraina nie jest w stanie zagrozić polskiej walucie - podkreślił.

Według Sawickiego nie ma na razie bezpośredniego zagrożenia, by kryzys na Ukrainie rozlał się na nasz rynek walutowy. Wskazał, że Polska w międzynarodowym systemie finansowo-gospodarczym ma diametralnie inną pozycję niż Ukraina, skrajnie różna jest bowiem np. ocena wiarygodności kredytowej obu krajów.

- To co dzieje się na Ukrainie ma umiarkowane znaczenie dla złotego, dlatego, że nasz sąsiad odgrywa niezbyt ważną rolę w polskim handlu zagranicznym - mówił analityk TMS Brokers.

Protesty i niestabilność polityczna na Ukrainie odbiły się już na sytuacji makroekonomicznej kraju. Inwestorzy i analitycy z rosnącym niepokojem obserwują wydarzenia u naszego wschodniego sąsiada. Nie pozostaje to bez wpływu na kurs tamtejszej waluty, która utrzymuje się na bardzo niskim poziomie, gdyż inwestorzy zagraniczni wycofują swój kapitał, a Ukraińcy w obawie przed spadkiem wartości oszczędności w hrywnach sprzedają je i kupują dewizy.

W odpowiedzi na to bank centralny ograniczył 7 lutego możliwość zakupu obcych walut przez osoby fizyczne. Wprowadzono też zakaz kupna dewiz na zagraniczne inwestycje, czy wcześniejszą spłatę zagranicznych zobowiązań. Na firmy nałożono przymus pięciodniowego oczekiwania na kupowane przez nie środki w walutach obcych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.