Kursy: kolejna próba osłabienia złotego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Czwartkowe osłabienie złotego było efektem gorszych danych z europejskich gospodarek

fot: Andrzej Bęben/ARC

Od dwóch tygodni możemy obserwować próby osłabienia złotego. W czwartek (24 kwietnia) doszło do kolejnej. Nie ma jeszcze pewności, czy zakończy się ona sukcesem.

Dzień przyniósł kolejną próbę osłabienia złotego do głównych walut, po tym jak środowa, podobnie jak wiele innych w ostatnich dwóch tygodniach, zakończyła się niepowodzeniem. Kurs dolara kolejny już raz zbliżył się do poziomu 3,04 zł, natomiast wspólna waluta przetestowała poziomy powyżej 4,19 zł.

O godzinie 15:28 kurs USD/PLN testował poziom 3,0374 zł, a EUR/PLN 4,1926 zł. To, że pod koniec aktywnego handlu w Europie obie pary znajdowały się blisko dziennych maksimów jeszcze nic nie znaczy i nie przesądza o zamknięciu. W kwietniu często miała miejsce sytuacja, że polska waluta przez większość dnia traciła na wartości, żeby w samej końcówce odrobić straty. Nie jest wykluczone, że dziś będzie podobnie.

Trwające od rana wzrosty EUR/PLN i USD/PLN początkowo miały miejsce niejako na przekór napływającym na rynek impulsom. W teorii na korzyść złotego przemawiały wówczas zarówno utrzymujące się w pierwszej połowie dnia pozytywne nastroje na giełdach, jak i zwyżka EUR/USD, gołębie wypowiedzi Mario Draghiego nt. możliwego luzowania polityki monetarnej przez ECB, bardzo dobre dane z Niemiec (indeks Ifo), czy też zaskakujący spadek stopy bezrobocia w Polsce (do 13,5 proc.).

Po południu słabsze zachowanie złotego zaczęło już korelować z sytuacją na innych rynkach. Spadek notowań EUR/USD (przyspieszyły go bardzo dobre dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku w USA) i pogorszenie sytuacji na europejskich parkietach, można już traktować jako potencjalne impulsy do przeceny. Jednak tylko preteksty - uważa Marcin Kiepas z Admiral Markets AS Oddział w Polsce.

Wydarzeniem czwartku na krajowym podwórku była publikacja przez Główny Urząd Statystyczny (GUS) danych o sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocia. Zaskoczyły też dane z rynku pracy. Tyle, że in plus. Stopa bezrobocia spadła w Polsce do 13,5% z 13,9% w lutym, przekraczając rynkowe prognozy na poziomie 13,6 proc.

Mniejsza od oczekiwań dynamika sprzedaży nie powinna obecnie szczególnie martwić. Widoczna również w innych danych wyraźna poprawa na rynku pracy w kolejnych miesiącach zaowocuje bowiem większą konsumpcją, pchając do góry wzrost gospodarczy. Dlatego dzisiejsze dane generalnie mają pozytywną wymowę.

Obserwowane w czwartek wzrosty EUR/PLN i USD/PLN, jeżeli tylko założyć, że utrzymają się one do końca dnia, niewiele nowego wnoszą do obrazu sytuacji na wykresach obu par. Wpisują się one bowiem w umiarkowanie wzrostowy scenariusz, który zakłada ruch dolara w kierunku oporu na 3,06 zł i test przez euro poziomu 4,20 zł. To obecnie scenariusz bazowy. Na tę chwilę nie ma podstaw by zakładać, że w najbliższych tygodniach złoty mocno zostanie przeceniony lub też zdecydowanie zyska na wartości - przekonuje Marcin Kiepas.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Państwowy gigant rozmawia z bankami o zasadach restrukturyzacji zadłużenia spółki

Grupa Azoty podpisała z kilkoma bankami wstępne kluczowe warunki restrukturyzacji zadłużenia spółki; m.in. wydłużono ostateczny termin spłaty finansowania do końca 2030 r. oraz ustalono karencję w spłacie rat do końca czerwca 2027 r. - poinformowała Grupa Azoty w komunikacie giełdowym.

Za oceanem giełdy wzrosły

Indeksy w USA zwyżkowały na koniec sesji w poniedziałek, a S&P 500 i Nasdaq ustanowiły nowe historyczne rekordy. Analitycy wskazują, że na obawami o geopolitykę przeważają oczekiwania dotyczące wzrostu spółek z sektora AI.

Miliard złotych z EBI na rozwój sztucznej inteligencji

Allegro uzyskało finansowanie z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) w wysokości 1 mld zł na rozwój sztucznej inteligencji - poinformowała w poniedziałek platforma. Środki mają być przeznaczone m.in. na stworzenie centrum modeli uczenia maszynowego.

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.