Kursy: Grecja wpływa na wartość złotego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wahania naszej waluty były niewielkie, a złoty zachował przedział między 4,10 a 4,12 za euro

fot: Andrzej Bęben/ARC

W piątek (22 maja) złoty mocno stracił wobec dolara. Zdaniem ekspertów, miało to związek m.in. z groźbą utraty płynności przez Grecję i wzrostem prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych w USA. Ok. godz. 17.15 euro kosztowało 4,10 zł, dolar 3,72 zł, a frank szwajcarski 3,94 zł.

Konrad Ryczko z DM BOŚ ocenił, że piątkowe osłabienie naszej waluty o prawie 1 proc. (4 grosze) było spowodowane wydarzeniami z szerokiego rynku: eurodolar spadł do najniższego poziomu od miesiąca w reakcji na dane z USA (inflacja CPI), pojawiły się też negatywne wypowiedzi w sprawie trwających negocjacji z Grecją.

- Zgodnie z ostatnimi doniesieniami Grecja pod koniec maja może utracić płynność, a strona niemiecka deklaruje, iż w dalszym ciągu nie można mówić o potencjalnym zbliżeniu stanowisk. W kraju obserwujemy wyczekiwanie na wyniki weekendowych wyborów prezydenckich.

Według eksperta ewentualne zwycięstwo kandydata PiS wskazywane jest jako potencjalne zagrożenie dla rynków finansowych, co jest związane z zapowiedzianymi obniżkami wieku emerytalnego, wydatkami socjalnymi oraz tzw. repolonizacją banków.

- Jednak wydaje się, iż nawet w takim przypadku reakcja rynku może pozostać ograniczona, gdyż możliwości wprowadzenia takiego prawa bez wsparcia parlamentu pozostają ograniczone - zastrzegł analityk.

Jego zdaniem na reakcję inwestorów zagranicznych na wyniki wyborów przyjdzie najprawdopodobniej poczekać dopiero do wtorku, gdyż poniedziałek jest dniem wolnym od handlu m.in. w Londynie czy USA.

Według analityka z DM mBanku Szymona Zajkowskiego koniec tygodnia nie był udany dla złotego, który stracił jeden grosz do euro i dwa do franka. Zajkowski zwrócił uwagę, że USD/PLN po raz pierwszy w tym miesiącu wzrósł do 3,72, a w okolicach tygodniowych maksimów notowania kończą również EUR/PLN i CHF/PLN.

- Dziś złoty pozostawał pod presją z powodu niepewności związanej z Grecją, wynikiem wyborów prezydenckich oraz wzrostem prawdopodobieństwa podwyżek stóp w Stanach Zjednoczonych. Po tym, jak wczoraj Angela Merkel ze sporym dystansem wypowiedziała się o możliwości szybkiego kompromisu z Grecją, mówiąc m.in., że w tej kwestii potrzeba jeszcze bardzo intensywnej pracy, dziś w podobnym tonie wypowiedziała się szefowa MFW Cristine Lagarde.

Według niego choć sytuacja polityczna w Polsce zazwyczaj nie jest w centrum zainteresowania inwestorów zagranicznych, to jednak obecnie niepewny wynik wyborów i wizja wzajemnie zwalczającego się prezydenta i rządu powoduje wzrost premii za ryzyko polityczne dla inwestycji w złotego. To przekłada się na jego osłabienie.

Wynik wyborów powinien mieć duży wpływ na notowania EUR/PLN i biorąc pod uwagę, że w poniedziałek na większości rynków zachodnich z powodu świąt nie będzie handlu, przyszły tydzień może rozpocząć się nawet kilkugroszową luką. Biorąc pod uwagę interpretację inwestorów zagranicznych: przy zwycięstwie Dudy - wzrostową, a Komorowskiego - spadkową" - prognozuje Zajkowski.

Zdaniem analityka osłabienie złotego wobec dolara to też pokłosie lepszych od oczekiwań danych o inflacji z USA. W ujęciu miesiąc do miesiąca inflacja bazowa wzrosła bowiem o 0,3 proc., czyli najsilniej od ponad dwóch lat. Zajkowski uważa, że dane te podniosły prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną, a co za tym idzie, przełożyły się na umocnienie dolara.

- W najbliższych dniach, jeżeli dane z USA dalej będą zaskakiwać pozytywnie, prawdopodobny jest wzrost kursu USD/PLN do 3,75 - dodał. (

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.