Kursy: a jak zachowa się złoty w czwartek?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wahania naszej waluty były niewielkie, a złoty zachował przedział między 4,10 a 4,12 za euro

fot: Andrzej Bęben/ARC

W środę (12 lutego) złoty umocnił się do euro, lekko skorygował w relacji do dolara i wyraźnie przecenił do brytyjskiego funta. W każdym z trzech przypadków inne czynniki zdecydowały o takim, a nie innym rozstrzygnięciu dnia.

O godzinie 16:14 kurs EUR/PLN testował poziom 4,1578 zł, USD/PLN 3,0630 zł, a GBP/PLN 5,0707 zł.

Silny wzrost GBP/PLN to efekt opublikowanych przez Bank Anglii najnowszych prognoz gospodarczych dla Wielkiej Brytanii. Bank mocno zweryfikował w górę prognozy PKB na lata 2014-2016 i jakkolwiek zapowiedział utrzymanie rekordowo niskich stóp procentowych, to jednocześnie zasugerował możliwość ich podwyżki w II kwartale 2015 roku. To wcześniej niż rynek oczekuje zaostrzenia polityki monetarnej w przypadku innych banków centralnych. Stąd też reakcją było umocnienie funta. W tym do złotego. Kurs wzrósł z poziomu 5,0303 zł do 5,0707 zł. Nie jest wykluczone, że w czwartek ta zwyżka będzie kontynuowana - przewiduje Marcin Kiepas, analityk Admiral Markets AS Oddział w Polsce.

Przecena złotego do funta byłaby z pewnością głębsza, a umocnienie do wspólnej waluty mniejsze, gdyby nie dobre dane jakie dziś napłynęły z polskiej gospodarki. W grudniu saldo rachunku bieżącego było ujemne i wyniosło 843 mln EUR wobec 957 mln EUR miesiąc wcześniej. Wynik ten był jednak dużo lepszy od rynkowego konsensusu. Oczekiwano deficytu na poziomie 1,2 mld EUR.

Spadek EUR/PLN wspierały nie tylko dane o bilansie płatniczym, ale też poprawa nastrojów na rynkach globalnych. Nowymi czynnikami, które stały za lepszymi nastrojami inwestorów była decyzja amerykańskiej Izby Reprezentantów o podwyższeniu ustawowego limitu długu i najnowsze dane o bilansie handlowym Chin, które oddaliły niedawne obawy o zbyt silne hamowanie tamtejszej gospodarki.

Niewielkim korekcyjnym odreagowaniem kończy dzień natomiast para USD/PLN, po wcześniejszej serii siedmiu kolejnych dni spadków. Takie zamknięcie to z jednej strony zwykła realizacja zysków na wyprzedanym w krótkim terminie rynku. Z drugiej natomiast pochodna umocnienia dolara do euro i spadku tej pary poniżej 1,36 dolara.

W kolejnych dniach pozytywny sentyment do polskiej waluty powinien się utrzymywać, co będzie przeciwdziałać jej mocniejszemu osłabieniu do głównych walut. Wyjątkiem pozostaje tylko funt, który ma szanse w dalszym ciągu zyskiwać w reakcji na rosnąc prawdopodobieństwo wcześniejszych od dotychczas zakładanych podwyżek stóp procentowych.

W czwartek złoty będzie pozostawał przede wszystkim pod wpływem czynników globalnych. Tym głównym może się okazać publikacja styczniowych danych o sprzedaży detalicznej w USA. Oczywiście w kalendarzu jest wystąpienie szefowej Fed Janet Yellen na forum Komisji Bankowej Senatu USA, ale można z góry założyć, że powtórzy ona tezy wypowiedziane we wtorek.

Nie oczekujemy też, żeby większy wpływ na notowania złotego miała zaplanowana na czwartek aukcja polskiego długu. Ministerstwo Finansów zaoferuje obligacje DS1023 i PS0718 o wartości 3-5 mld zł. Reagować na wyniki aukcji będzie natomiast polski rynek długu.

Sytuacja techniczna na wykresie EUR/PLN pokazuje, że jest jeszcze 2. groszowa przestrzeń do umocnienia złotego. Jednak w miarę zbliżania się euro do bariery 4,1350 zł będzie rosła presja na realizację zysków.

Próby realizacji zysków możemy też oglądać czwartek i w piątek na USD/PLN. Jednak już w przyszłym tygodniu spodziewane jest osłabienie dolara.

Najbardziej klarowna jest sytuacja na GBP/PLN. Popyt powinien w dalszym ciągu dominować, doprowadzając do testu okolice 5,09-5,10 zł. Dopiero tam należy oczekiwać aktywniejszej podaży.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Górnicza spółka inwestuje w obronność

Bumech reorganizuje działalność związaną z sektorem obronnym i przenosi ją do spółki giełdowej. Capital Partners ma stać się docelowym centrum aktywności obronnych Grupy Bumech. To właśnie tam będą rozwijane projekty związane z produkcją i obrotem sprzętem oraz technologiami o przeznaczeniu wojskowym, w ramach wyodrębnionej struktury biznesowej.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Giełdy za oceanem ponownie w górę, główne indeksy z rekordami