Kurs KGHM odżył, ale raczej nie na długo

Kghm mining technology com

fot: mining-technology.com

W kopalni KGHM

fot: mining-technology.com

Ceny miedzi odreagowały spadki, ale akcjom lubińskiej spółki niewiele to pomoże. Oszczędności są niezbędne.

To był gorący tydzień dla dolnośląskiego koncernu. Najważniejszą wiadomością były dawno niewidziane wzrosty, odnotowane na rynku miedzi. Na London Metal Exchange za tonę metalu znów płacono niemal 7 tys. USD, dzięki czemu kurs akcji KGHM podniósł się z 32-miesięcznego minimum (bez uwzględnienia dywidend) przy 65 zł. Na razie jednak nie ma większych szans na kontynuację odbicia. Nie pozwolą na to istotne dla spółki czynniki zewnętrzne i wewnętrzne - napisał poniedziałkowy \"Puls Biznesu\".

W ostatnich dniach na rynku miedzi doszło do wyhamowania i niewielkiego odwrócenia tendencji spadkowej. W minioną środę po raz pierwszy od początku roku cena trzymiesięcznego kontraktu na dostawę metalu na giełdzie w Szanghaju przekroczyła (po przeliczeniu) tę notowaną w Londynie. Analitycy sugerują, że następstwem tego będzie zwiększenie importu do państw azjatyckich, w tym zwłaszcza Chin. Dodatkowo — na finiszu tygodnia — kurs EUR/USD dynamicznie powrócił w okolice poziomu 1,41, po tym jak zaledwie dzień wcześniej nurkował poniżej 1,39. To dobra wiadomość dla rynku surowców i — pośrednio — także dla KGHM.

Coraz częściej słychać też wspierające notowania miedzi komentarze ze strony przedstawicieli największych koncernów górniczych. Szefowie BHP Billiton ostrzegli, że w najbliższych dwóch latach wydobycie miedzi w największej na świecie chilijskiej kopalni Escondida spadnie o 10-15 proc. Powód — pogarszająca się jakość rudy, niewystarczające dostawy energii i powtarzające się strajki pracowników.

W czwartek podobnie wypowiedział się przedstawiciel Freeport McMoRan CopperGold, drugiego na świecie producenta miedzi. Twierdzi on, że zaczyna brakować nowych pokładów rud, a wydobycie w starzejących się kopalniach jest coraz kosztowniejsze. Z kolei w piątek prezes Rio Tinto, giganta na światowym rynku miedzi, powiedział, że ostatnio znacznie wzrosła częstość zakłóceń dostaw. Wspólnym mianownikiem większości tego typu opinii jest jednak to, że powrót ceny miedzi do trendu wzrostowego to kwestia co najmniej kilku-kilkunastu miesięcy. Zmiany, które są obecnie obserwowane (cztery zwyżki kursu metalu z kolei), należy więc traktować — podobnie jak osłabienie dolara — jako ruch korekcyjny - podał \"PB\".

Czynniki niezależne od KGHM to niejedyny powód do zmartwień dla akcjonariuszy spółki. Odgrzany ponownie pomysł połączenia kopalń należących do koncernu został natychmiast skrytykowany przez związki zawodowe. Zresztą, nie tylko. Analitycy również wytknęli, że zmiany zakładają z jednej strony cięcie kosztów, a z drugiej — zwiększenie zatrudnienia. Potrzeba oszczędności w kosztach produkcji jest jednak paląca, bo ich obecny poziom określany jest jako irracjonalnie wysoki. Wszystko wskazuje jednak na to, że na zamiarach zarządu może się skończyć, co z pewnością nie będzie dobrze przyjęte przez inwestorów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ponad 60 proc. młodych Polaków korzysta z AI podczas zakupów

Ze sztucznej inteligencji przy podejmowaniu decyzji o zakupach korzysta 65,5 proc. Polaków - wynika z badania UCE Research i Shopfully Poland. Eksperci wskazali, że AI jest wykorzystywana m.in. do porównywania produktów, szukania najlepszych cen czy inspiracji.

Prezes ARP: Polskie parki przemysłowe mogą być łącznikiem między Europą Zachodnią a Ukrainą

Ukraiński biznes potrzebuje miejsc bezpiecznych oraz stwarzających warunki do rozwoju i uczestniczenia w jednolitym europejskim rynku - ocenił w piątek w rozmowie z PAP prezes ARP Daniel Ryczek. Jego zdaniem m.in. polskie parki przemysłowe mogą być łącznikiem między Europą Zachodnią a Ukrainą.

Ile zapłacisz za paliwo podczas weekendu? Maksymalne ceny od soboty do poniedziałku

Od soboty do poniedziałku włącznie litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,02 zł, benzyny 98 - 6,70 zł, a diesla - 6,17 zł. Oznacza to wzrost ceny maksymalnej wszystkich rodzajów paliw w porównaniu z piątkiem.

Wniosek ws. uchylenia immunitetu posła Wojciecha Króla. „To jest postawienie sprawy na głowie - najpierw chcą stawiać zarzut, a dopiero później wyjaśniać przedmiot sprawy”

Poseł Wojciech Król poinformował, że we wniosku o uchylenie mu immunitetu, złożonym przez Prokuraturę Europejską, brak jest „jakiegokolwiek związku z aferą korupcyjną w Tramwajach Śląskich”. Reprezentująca go adwokat Marta Smołka dodała, że ten wniosek „robi takie wrażenie, jakby prokuratura miała jakąś tezę, która miała być podstawą sformułowania zarzutów i dopiero planowała tę tezę weryfikować”. Dodatkowo wniosek został złożony z błędami formalnymi.