Kurs funta najwyższy na koniec roku

Kurs funta szterlinga do USD sięgnął na koniec sesji w piątek (27 grudnia) najwyższego poziomu od blisko dwóch pół lat, co tłumaczone jest serią dobrych danych dowodzących ożywienia gospodarki i perspektywą utrzymania go.

W piątek funt zyskał na wartości 0,8 proc. Płacono za niego 1,6521 USD, co jest najwyższym kursem od lata 2011 r.

Większość rynkowych graczy przewiduje utrzymanie i umocnienie pozytywnego trendu w gospodarce w 2014 r., a co za tym idzie umocnienie brytyjskiej waluty. Oficjalna prognoza rządu dla PKB wynosi 1,4 proc.

Mark Schofield z Citibanku powiedział "Daily Telegraphowi", że na koniec 2014 r. kurs funta może sięgnąć nawet 1,80 USD, a inwestorzy w najbliższym roku będą uważać funta za walutę bezpieczną.

Zauważa, że optymistyczne rachuby wobec dolara na początku 2013 r. okazały się na rachubami na wyrost.

- Niektóre polityczne kwestie w USA są powodem do obaw - ocenia.

Z kolei o eurostrefie mówi, że "Francja jest na krawędzi recesji, a perspektywa wzrostu dla eurostrefy nie jest wyrazista". Z tych powodów przewiduje, że kapitał finansowy w 2014 r. będzie inwestował w funta.

Z kolei David Jones - główny strateg IG - w wypowiedzi dla "Timesa" ocenił, że w najbliższych dwóch miesiącach kurs sięgnie 1,72 USD, po czym do końca 2014 r. obniży się do 1,65 USD.

Komitet ds. Polityki Monetarnej Banku Anglii ostrzegł z początkiem grudnia, że dalsze umacnianie funta może zaszkodzić ożywieniu. David Kern - główny ekonomista ze Stowarzyszenia Brytyjskich Izb Handlowych - sądzi, że takie ryzyko na obecnym etapie nie występuje, ale uważa, że kursowi funta należy się przyglądać.

Funt osłabł w następstwie globalnego kryzysu finansowego z 2008 r., co przyczyniło się do wzrostu konkurencyjności brytyjskiej gospodarki.

Z kolei Tony Dolphin z think tanku IPPR (Institute for Public Policy Research) obawia się, że najbliższe 12 miesięcy będą stać pod znakiem rosnącego zadłużenia gospodarstw domowych. Według niego recesja z 2008 r. dlatego trwała tak długo, że zbiegła się w czasie z wysokim zadłużeniem ludności.

Dolphin twierdzi, że ożywienie może się nie utrzymać, o ile eksport nie poprawi wyników, firmy nie zwiększą inwestycji, a bezrobocie nie zmniejszy się.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ekspertka: Wyższe ceny ropy w kontraktach spotowych nie muszą przełożyć się na stacje

Nawet jeśli kupowana teraz przez Orlen ropa w kontraktach spotowych będzie droższa niż ta w umowach długoterminowych, to nie musi to wpłynąć na ceny paliw na stacjach - wskazała w rozmowie z PAP analityczka biura Reflex Urszula Cieślak. Zwróciła uwagę, że taka sytuacja może ograniczyć marżę Orlenu.

Balczun: Negocjacje ws. budowy fabryki elektryków w Polsce mogą zamknąć się w najbliższych tygodniach

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun spodziewa się, że negocjacje z tajwańskim Foxconn ws. budowy fabryki aut elektrycznych i półprzewodników w Polsce zakończą się w najbliższych tygodniach. Dodał, że liczy, iż wiosną przyszłego roku wbita zostanie "pierwsza łopata" pod jej budowę.

Cała transformacja w jednym miejscu. Kongres Nowej Mobilności rusza 23 września w Katowicach

Za kilka dni Katowice staną się stolicą europejskiej transformacji. Już 23 września 2026 roku w Międzynarodowym Centrum Kongresowym rozpocznie się Kongres Nowej Mobilności – największe w Europie Środkowo-Wschodniej wydarzenie poświęcone zeroemisyjnym technologiom, energetyce, nowoczesnym miastom i przemysłowi przyszłości. Przez trzy dni (od 23 do 25 września) organizowany przez Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności Kongres zgromadzi producentów pojazdów i infrastruktury, operatorów ładowania, firmy technologiczne, sektor energetyczny, samorządy oraz instytucje finansowe. Tegoroczna edycja ma wymiar szczególny – zbiega się z jubileuszem 10-lecia PSNM, a odbywa się w sercu regionu, który z symbolu przemysłu węglowego staje się laboratorium nowej gospodarki, we współpracy z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią.

Widać wyraźne ożywienie w przemyśle. Energetyka, AI i obronność górą, a gdzie górnictwo?

Piątkowe dane GUS pokazują obraz wyraźnego, ale selektywnego ożywienia - napisali ekonomiści PKO BP. Poprawa koncentruje się w segmentach korzystających z rosnących inwestycji w AI, elektronikę, energetykę i obronność. Słabiej radzą sobie tradycyjne branże.