Kuriozalny pomysł
Trzy pytania do Marka Uszko, wiceprezesa Kompanii Węglowej ds. produkcji
Podobno Kompania Węglowa tworzy „karne brygady” dla górników nieprzestrzegających zasad bezpieczeństwa pracy?
Dowiedziałem się o tym pomyśle z wtorkowej „Gazety Wyborczej”. Jesteśmy zbulwersowani tą nierzetelną publikacją, która wprowadza opinię publiczną w błąd i szkaluje dobre imię firmy. Zawarte w artykule sugestie, porównujące nieistniejący pomysł do pracy jeńców wojennych i żołnierzy są dla Kompanii Węglowej uwłaczające.
Skąd więc wzięła się publikacja „Gazety Wyborczej”?
W Kompanii Węglowej organizowane są okresowe narady z udziałem kierowników działów BHP i szkolenia, podczas których wypracowywane są propozycje działań zmierzających do poprawy stanu bezpieczeństwa i higieny pracy. Na takiej naradzie, która odbyła się w listopadzie w kopalni „Pokój”, jeden z jej uczestników przedstawił propozycję rozwiązania, dotyczącego wprowadzenia zmian organizacyjnych, mających na celu podniesienie poziomu wiedzy i umiejętności pracowników kopalń Kompanii Węglowej w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. Propozycja ta nie została przyjęta przez pozostałych uczestników narady, bowiem uznano ją za nierealną i niewłaściwą. W związku z tym nigdy nie przedstawiono jej zarządowi Kompanii, a w konsekwencji nie istnieje żaden projekt ani pomysł utworzenia „karnych oddziałów”.
Ale spółka realizuje działania zmierzające do poprawy stanu bezpieczeństwa pracy?
W Kompanii Węglowej obowiązuje wieloletni „Plan poprawy BHP na lata 2009–2015”, w którym przedstawione są precyzyjnie działania mające służyć poprawie stanu bezpieczeństwa pracowników. Jednym z takich działań, które służy podniesieniu świadomości pracowników w zakresie zwalczania zagrożeń, jest przedsięwzięcie o nazwie „Szkolenia i podnoszenie kwalifikacji”, na które KW SA zamierza wydać 13 mln zł rocznie.