Kultura: Tauron Nowa Muzyka za nami (GALERIA)

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

+20 Zobacz galerię

Galeria
(23 zdjęć)

W Katowicach zakończył się festiwal Tauron Nowa Muzyka. W miniony weekend (25-26 sierpnia) na pięciu scenach, rozstawionych w Parku Leśnym katowickiej Doliny Trzech Stawów, wystąpiło kilkudziesięciu wykonawców.

Przypomnijmy, że lokalizacja festiwalu była w tym roku nietypowa. Stali bywalcy tej imprezy przyzwyczajeni byli do spędzania jej w industrialnym otoczeniu terenów po kopalni Katowice. Obecnie trwa tam budowa Muzeum Śląskiego, w związku z czym festiwal musiał się przenieść.

Poprzeczka - przez poprzednie edycje - postawiona była wysoko, ale poza podstawowym mankamentem jakim była dłuższa trasa dotarcia do festiwalowego miasteczka, TNM 2012 trzymał wysoki poziom. Potwierdziła to m.in. potężna frekwencja - zwłaszcza w godzinach nocnych.

Jak jednak czytamy w komunikatach organizatorów wydarzenia. Tegoroczna edycja była jedyną, która rozgrywała się w tym miejscu i od 2013 roku wraca on na tereny Muzeum Śląskiego.

Co stracili ci, którzy na TNM nie postanowili się wybrać? Jaka twórczość została tam zaprezentowana?

Na "Tauronie" nie ma się co spodziewać hitów rodem z Opola czy Sopotu. To jest festiwal raczej niszowy, przepełniony brzmieniami z pogranicza jazzu, elektroniki, muzyki klubowej i tanecznej.

Organizatorzy co roku przekonują, że "brzmienia praktycznie całkowicie nieobecne w krajowych mediach mogą przyciągnąć, do Katowic sporą grupę fanów", każda kolejna edycja TNM zdaje się coraz mocniej potwierdzać to założenie. Przechadzając się po festiwalowym miasteczku trudno też oprzeć się wrażeniu, że z roku na rok słyszy się coraz więcej obcych języków.

W galerii: Festiwal Tauron Nowa Muzyka 2012 (zdjęcia Barłomiej Szopa - portal górniczy nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.