Kultura: Festiwal Orkiestr w Rudzie Śląskiej

fot: ARC

Międzynarodowy Festiwal Orkiestr Dętych to wydarzenie, które już od wielu lat organizowane jest w Rudzie Śląskiej

fot: ARC

Już 3 września kolejna edycja Międzynarodowego Festiwalu Orkiestr Dętych w Rudzie Śląskiej. Jak co roku wezmą w nim udział cztery rudzkie orkiestry dęte: „Pokój”, „Halemba”, „Wirek” oraz najstarsza z nich – „Bielszowice”. Wydarzenie uświetni też koncert orkiestry „Jablunkovanka” z Czech oraz występ mażoretek z zespołu „Akcent”. Impreza odbędzie się w parku im. Augustyna Kozioła.

- To wydarzenie jest bardzo ważne dla podtrzymania naszej tożsamości regionalnej. Jeżeli wspólnie nie będziemy pielęgnować tej pięknej muzycznej tradycji, to z czasem może ona odejść w zapomnienie, a wraz z tym umrze istotna część naszej spuścizny kulturalnej. Mam nadzieję, że festiwal będzie okazją zarówno do przeżycia niesamowitych wrażeń artystycznych, jak i integracji całej społeczności lokalnej - mówi prezydent Grażyna Dziedzic. dodaje.

Około godz. 14.20 wszyscy artyści zbiorą się na ul. Wolności, pod Muzeum Miejskim im. M. Chroboka w Rudzie. Stamtąd przemaszerują do parku. Następnie, o godz. 14.50, nastąpi tradycyjne wspólne wykonanie hejnału festiwalu. Imprezę rozpocznie koncert Orkiestry Dętej „Jablunkovanka” z Czech pod dyrekcją Miroslava Żukowskiego. Po zagranicznych gościach swój repertuar zaprezentują rudzkie zespoły: Orkiestra Dęta KWK „Halemba” pod dyr. Piotra Szczygioła, Orkiestra Dęta KWK „Pokój” pod dyr. Jacka Kampy, Orkiestra Dęta KWK „Bielszowice” pod dyr. Zygmunta Kliksa oraz Orkiestra Dęta „Wirek” pod batutą Mieczysława Mazura. Będzie można też zobaczyć zespół mażoretek „Akcent” z MDK „Ligota”. O godz. 19.20 swój recital przy akompaniamencie Jerzego Derfla wykona Halina Kunicka.

- To wielka gwiazda polskiej estrady, której przebój „Orkiestry dęte” jest hymnem właściwie wszystkich festiwali takiej muzyki – przypomina Andrzej Trzciński, naczelnik Wydziału Kultury i Kultury Fizycznej.

Rudzkie orkiestry dęte mają długą historię i piękne tradycje. Najstarszą orkiestrą jest zespół wywodzący się z KWK „Bielszowice”, który powstał w 1919 roku. Jego pierwszym kapelmistrzem był Pantaleon Bronny. Orkiestra liczyła wtedy 15 muzyków. W 1936 roku batutę kapelmistrza przejął syn Pantaleona – Fryderyk, a 27 lat później syn Fryderyka – Melchior. Kolejnymi kapelmistrzami byli: Emil Czyż, Henryk Hahn i Herbert Hahn. W 1976 roku orkiestra kopalni „Bielszowice” została połączona z orkiestrą kopalni „Zabrze”, a kapelmistrzem połączonego zespołu został Alfred Skutela. Od 1999 orkiestrę prowadzi Zygmunt Kliks, który jest także puzonistą Filharmonii Zabrzańskiej i nauczycielem w Państwowej Szkole Muzycznej w Zabrzu. Obecnie w orkiestrze gra 45 muzyków, w tym 6 kobiet, które grają na flecie, klarnecie, saksofonie. Oprócz najstarszej, bielszowickiej orkiestry, w Rudzie Śląskiej działa również Orkiestra Dęta KWK „Pokój”, która powstała w 1922 roku. Z kolei historia orkiestry KWK „Wirek” sięga 1949 roku, a orkiestry KWK „Halemba” – 1960. - Rudzkie orkiestry dęte zdobywają nagrody i wyróżnienia na konkursach w całej Europie – podkreśla wiceprezydent Anna Krzysteczko. - Zapewniają najwyższy poziom również dzięki temu, że łączą pokolenia, w zespołach grają bowiem osoby zarówno bardzo młode, jak i bardziej zaawansowane wiekowo. Dzięki temu starsi muzycy stają się przewodnikami młodszych kolegów nie tylko w zakresie umiejętności muzycznych, ale także przekazywania tradycji i obyczajów - dodaje.

Międzynarodowy Festiwal Orkiestr Dętych to wydarzenie, które już od wielu lat organizowane jest w Rudzie Śląskiej. Jego pomysłodawcą był radny Jan Konieczny, który pragnął uczcić pamięć Augustyna Kozioła, legendarnego dyrygenta górniczej orkiestry rudzkiej kopalni „Walenty-Wawel”. W imprezie brało udział wiele orkiestr i zespołów z kraju i zagranicy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zawody wędkarskie. Brawa dla górników!

Zakończyły się dwudniowe 21. Mistrzostwa Polski Górników w Wędkarstwie Feederowym. Zorganizował je Związek Zawodowy Górników w Polsce. Świetnie poszło górnikom-wędkarzom z LW Bogdanka.

Książka na weekend: „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda”

Zapewne koreańska literatura jest rzadkością wśród naszych czytelniczych wyborów. A szkoda. Bo warto „wziąć na warsztat” książkę, której akcja dzieje się w odległym kraju, zobaczyć, jak funkcjonuje tamtejsze społeczeństwo, co nas łączy, a co dzieli. Książka „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda” jak na dłoni pokazuje relacje między Koreańczykami, przy okazji pochwalając proste rzeczy.

O dziedzictwie pogórniczym w otoczeniu fedrujących kopalń

Obrady ICMUM 2026 stanowiły znakomitą okazję do promocji naszych obiektów muzealnych związanych z górnictwem

Spojrzał górnikom w twarz. Może jesteś wśród nich?

Uznany śląski fotografik Jan Czypionka uwiecznił na zdjęciach wizerunki górników przy pracy. Mało kto trafia w te miejsca z obiektywem. Sesja pod ziemią, przy ostrym świetle lamp na górniczych kaskach, nie należy do łatwych zadań.