Kultura: Erwin Sówka nagrodzony

fot: ARC

Erwin Sówka "Mistrz i uczeń"

fot: ARC

Od 7 lutego w Muzeum Śląskim zobaczyć można wystawę "Komu piekło, komu raj. Wizje Sądu Ostatecznego w plastyce nieprofesjonalnej".

Ważne miejsce w ekspozycji zajmują prace jednego z najważniejszych śląskich twórców nieprofesjonalnych Erwina Sówki, toteż wernisaż wystawy połączony został z promocją albumu "Sztukmistrz. Erwin Sówka retrospektywnie". Podczas otwarcia wystawy artysta odznaczony został Złotą Odznaką Honorową za Zasługi dla Województwa Śląskiego. Odznakę przyznano za całokształt działalności twórczej oraz zasługi w pielęgnowaniu tożsamości regionalnej.

Erwin Sówka urodził się 18 czerwca 1936 w Giszowcu w rodzinie górniczej. Ten emerytowany górnik kopalni Wieczorek i malarz prymitywista jest jedynym żyjącym członkiem legendarnego składu Grupy Janowskiej. W swojej twórczości nawiązuje do mitów górniczych i kultury starożytnego wschodu. Jego znakiem rozpoznawczym są kobiece akty przedstawione na tle Nikiszowca, a także ogródków działkowych i mieszkań górników. Prace artysty prezentowane były m.in. we Francji, Włoszech, i Chorwacji, można je znaleźć w zbiorach wielu a odnaleźć je można w zbiorach największych polskich muzeów i kolekcjach prywatnych. Sówka posiada biogram w Światowej Encyklopedii Sztuki Naiwnej. O jego twórczości powstało kilka filmów dokumentalnych, a Lech Majewski nakręcił pełnometrażową opowieść o malarzu i Grupie Janowskiej pod tytułem "Angelus".

W 2012 Erwin Sówka został laureatem Cegły Janoscha, nagrody przyznawanej przez katowicką redakcję Gazety Wyborczej za zasługi w zachowywaniu kulturowej tożsamości Górnego Śląska i rozsławianiu regionu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.