Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.54 PLN (+5.31%)

KGHM Polska Miedź S.A.

301.25 PLN (+1.02%)

ORLEN S.A.

144.26 PLN (+4.54%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.88 PLN (+2.93%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.44 PLN (+1.70%)

Enea S.A.

22.04 PLN (+1.75%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

26.15 PLN (+1.55%)

Złoto

4 663.20 USD (+2.19%)

Srebro

76.29 USD (+4.18%)

Ropa naftowa

107.93 USD (+0.19%)

Gaz ziemny

2.77 USD (-0.18%)

Miedź

6.09 USD (+1.70%)

Węgiel kamienny

115.85 USD (+2.48%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.54 PLN (+5.31%)

KGHM Polska Miedź S.A.

301.25 PLN (+1.02%)

ORLEN S.A.

144.26 PLN (+4.54%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.88 PLN (+2.93%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.44 PLN (+1.70%)

Enea S.A.

22.04 PLN (+1.75%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

26.15 PLN (+1.55%)

Złoto

4 663.20 USD (+2.19%)

Srebro

76.29 USD (+4.18%)

Ropa naftowa

107.93 USD (+0.19%)

Gaz ziemny

2.77 USD (-0.18%)

Miedź

6.09 USD (+1.70%)

Węgiel kamienny

115.85 USD (+2.48%)

Kuloków już nie biorą...

Kulok GAL

fot: Jarosław Galusek

Choć coraz mniej górników zabiera go po szychcie do domu, kulok do końca nie stracił na wartości...

fot: Jarosław Galusek

Dawniej, po skończonej dniówce, górnik musiał zrzucić znaczek. Było to wtedy znakiem dla dyrekcji kopalni, że pracownik wyjechał z dołu. Dla żony górnika, wyznacznikiem „odfajkowania” godzin pracy przez męża było przyniesienie kuloka.

 

– Kulok to 30-centymetrowy kawałek drewna – wyjaśnia Józef Fudali, znawca tradycji górniczych. – Był to obrzynek, powstawał z przycięcia zbyt dużego stempla drewna, który miał służyć do podtrzymywania stropu. Taki kawał drewna każdy górnik na koniec dniówki mógł zabrać pod pachę i wynieść z kopalni. Nikt z dozoru za to nie tępił.

 

Kuloki służyły jako podpałka pod węgiel i zabierane był przez tych górników, którzy mieli swoje domy i musieli się starać o to, by mieć czym rozpalać ogień. – Dzisiaj już mało kto to praktykuje – dodaje Józef Fudali. – Wszystko dlatego, że zmienił się sposób ogrzewania domu. Mamy centralne ogrzewanie, gaz.

 

Jan Tomaszek, członek Związków Zawodowych Jedność „Rydułtowy-Anna” przypomina sobie: – Były takie momenty, że zwracano uwagę na wielkość. Czasami dozór twierdził, że kulok jest po prostu za długi i górnik oszukuje.

 

Karczma Piwna to takie wydarzenie, w czasie którego biesiadują górnicy i kierownictwo kopalni. Wspólne śpiewy, wspólne spożywanie złocistego napoju i wspólne konkurencje. Jeszcze do niedawna jedną z najważniejszych rywalizacji na Karczmie było tzw. cięcie kuloka. – Były wówczas ustawiane dwa kozły, na których kładziono bele drzewa. Dokładnie takie same jak te, które dostarczano na dół do kopalni. Dwuosobowym drużynom wręczano do rąk piłę i jazda! Kto pierwszy przetnie kuloka, wygrywa – opowiada pan Fudali. – Jedną piłę trzymali przedstawiciele wyższego dozoru, a drugą przedstawiciele górników. Nietrudno się domyślić, że najczęściej wygrywali górnicy.

 

Jak się okazało, kulok do końca nie stracił na wartości. Wydawać by się mogło, że dzisiaj taki kawał drewna już nikomu nie jest potrzebny. – Pewnego razu ktoś zrobił kawał i wywiesił informację na tablicy, że nie wolno wynosić kuloków. Górnikom to się nie spodobało i za pośrednictwem strony internetowej Związków Zawodowych Jedność „Rydułtowy-Anna” wyjaśniali całą sytuację – przypomina sobie w rozmowie Tomaszek.

 

– Znam przypadek, że górnik nie potrafił wyzbyć się swoich przyzwyczajeń – wspomina Fudali. – Gdy już przeszedł na emeryturę, codziennie rano, przez jakiś czas schodził do piwnicy. Po ośmiu godzinach tam spędzonych żona wołała do niego, że koniec szychty i wówczas taki chłop wychodził na powierzchnię z kawałkiem kuloka, który oddawał żonie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nowa wystawa w Carbonarium. Będzie makieta prezentująca miasto pod powierzchnią ziemi

Funkcjonujące w ramach Łaźni Moszczenica Carbonarium wzbogaci się o nową wystawę stałą. Jednym z ciekawszych jej elementów będą autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos.

Szyb Mikołaj w pełnej krasie. Warto zobaczyć go na zdjęciach

To kolejny szyb, który świetnie się prezentuje na zdjęciach specjalistów z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego. Chodzi o szyb Mikołaj z Rudy Śląskiej.

Po kopalniach w Bytomiu zostały wspomnienia i zdjęcia...

Jeszcze w latach 90. XX wieku w krajobrazie Bytomia dominowały kominy zakładów przemysłowych i produkcyjnych, które tworzyły trzon bytomskiej gospodarki. Dzisiaj po większości zakładów jak: huty, elektrownie, kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także karbidowni, browaru i wielu innych zakładach pozostały tylko wspomnienie i zdjęcia. Historię nieczynnych już zakładów przemysłowych i produkcyjnych przedstawił podczas prelekcji „Dawne Zakłady Przemysłowe i Produkcyjne na terenie Bytomia” bytomski historyk Tomasz Sanecki.

Plaża, która zachwyca i wypoczynek, który zostaje w pamięci – poznaj uroki Jarosławca

Są takie miejsca nad polskim morzem, do których chce się wracać. Pachną sosnowym lasem, szumią falami, kuszą spacerami o zachodzie słońca i dają to, czego w codziennym zabieganiu najbardziej nam brakuje, czyli prawdziwy odpoczynek. Jednym z takich miejsc jest Jarosławiec, malownicza nadbałtycka miejscowość, która od kilku lat zachwyca turystów nie tylko klimatem rodzinnego kurortu, ale też niezwykłą plażą znaną jako „polski Dubaj”.