Kujawsko-Pomorskie: maszyniści kolejowi odkładają strajk

Związkowcy ze spółki Przewozy Regionalne odstąpili w piątek (27 grudnia) od zamiaru rozpoczęcia 7 stycznia strajku w regionie kujawsko-pomorskim. Na decyzję wpłynęło zapewnienie, że w styczniu nie będzie zwolnień, ale jeśli dojdzie do nich później, strajk odbędzie się.

Bezterminowy strajk miał rozpocząć się o północy, z 6 na 7 stycznia. Bezpośrednią przyczyną była nieoczekiwana informacja o zamiarze zwolnienia ze spółki około 200 pracowników mimo wcześniejszych zapewnień, że redukcji nie będzie.

W piątek związkowcy podczas spotkania z dyrekcją kujawsko-pomorskiego oddziału spółki Przewozy Regionalne otrzymali zapewnienie, że do końca stycznia 2014 roku nie zostaną wręczone żadne wypowiedzenia. W związku z tym zdecydowali o odstąpieniu od strajku 7 stycznia, ale zapowiedzieli, że dojdzie do niego później, jeśli dojdzie do zwolnień.

Po wejściu w życie 15 grudnia nowego rozkładu jazdy na kolei Przewozy Regionalne straciły w woj. kujawsko-pomorskim większość dotychczas obsługiwanych tras kolejowych. Było to konsekwencją przetargu, który wygrał prywatny przewoźnik Arriva RP oferujący cenę o 6 mln zł niższą od PR.

Rozstrzygnięcie przetargu postawiło w trudnej sytuacji kujawsko-pomorski oddział spółki Przewozy Regionalne. Ta spółka kolejowa bez przetargu otrzymała zlecenie na obsługę połączeń Bydgoszcz-Inowrocław, Toruń-Inowrocław-Gniezno, a także połączeń aglomeracyjnych Bydgoszcz-Toruń-Włocławek, ale to zaledwie 30 proc. zleceń, które przewoźnik miał w ostatnich latach.

W sierpniu związki zawodowe i kierownictwo PR ustaliły, iż pracę zachowa co najmniej 432 spośród ponad 600 kolejarzy. Ratowanie kujawsko-pomorskiego oddziału spółki PR miało umożliwić zlecenie dodatkowych usług za ponad 13 mln zł, a kolejne 3 mln zł samorząd wojewódzki zadeklarował na pomoc dla zwalnianych kolejarzy.

Nieoczekiwanie, przed świętami został jednak zwolniony dotychczasowy dyrektor kujawsko-pomorskiego zakładu PR. Jego następca poinformował załogę o tym, że w nowym roku pracować będą jednak nie 432 osoby, a 277 osób. Informacja ta przesądziła o zamiarze rozpoczęcia strajku od 7 stycznia.

Prywatny przewoźnik Arriva RP, który wygrał przetarg na obsługę części połączeń dotychczas należących do PR, od początku oferował przejęcie części pracowników tej spółki, głównie obsługi pociągów. Zainteresowanie ofertą było jednak - jak powiedział prezes Arrivy RP Damian Grabowski - znikome, a niektórym pracownikom PR odmówiły zgody na odejście z pracy przed upływem terminu wypowiedzenia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chorzów: Kolejne przejazdy pod estakadą zostaną otwarte 5 czerwca

Przejazdy pod estakadą w rejonie ul. Jana Faski i Pocztowej zostaną udostępnione kierowcom w piątek 5 czerwca - zapowiedział Urząd Miejski w Chorzowie. Otwarty zostanie również znajdujący się przy nich parking P2.

Spór o farmę fotowoltaiczną w Parku Śląskim. Chorzów blokuje inwestycję

Władze Parku Śląskiego chcą zbudować farmę fotowoltaiczną, która w przyszłości mogłaby rocznie dawać nawet do 2 mln zł oszczędności na opłatach za energię. Instalacja miałaby powstać na terenie, który od zawsze był zapleczem technicznym parku, ale ten plan został (na razie?) zablokowany przez miasto Chorzów.

Przemysł potrzebuje ludzi gotowych na cyberwojnę

Nowoczesne kopalnie, elektrownie i zakłady przemysłowe są dziś chronione nie tylko przez technologie, ale przede wszystkim przez ludzi potrafiących je rozumieć i zabezpieczać. O tym, dlaczego uczelnie techniczne stają się ważnym elementem systemu bezpieczeństwa państwa, jak kształcić kadry dla infrastruktury krytycznej oraz dlaczego Politechnika Śląska planuje dołączyć do ISAC-SIG, rozmawiamy z prof. Krzysztofem Filipowiczem, Dziekanem Wydziału Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej.

Asseco pokazało system Polski antydron

Największa polska firma IT stworzyła własny system do wykrywania i monitorowania dronów. Rozwiązanie, które czeka na pierwsze wdrożenie, ma znaleźć zastosowanie militarne i cywilne - czytamy w środę w "Pulsie Biznesu".