Kto zostanie prezesem Enei?

Rada nadzorcza Enei może mieć problem z wyborem nowego prezesa. Mało kto chce kierować spółką, którą za kilka miesięcy czeka sprzedaż.

W najbliższy weekend rada nadzorcza Enei przesłucha kandydatów na dwa wakujące stanowiska w zarządzie grupy. Wolny jest fotel prezesa, z którego przed miesiącem RN na wniosek skarbu państwa, większościowego akcjonariusza spółki, odwołała Pawła Mortasa. Razem z nim posadę w zarządzie stracił Marek Hermach, wiceprezes odpowiedzialny za sprawy handlowe. Na to stanowisko rada również szuka następcy - przypomina \"Puls Biznesu\".

Podczas weekendowych przesłuchań RN nie będzie miała dużo pracy — przynajmniej jeśli chodzi o przesłuchanie kandydatów na prezesa Enei. Jak nieoficjalnie dowiedział się \"Puls Biznesu\", w konkursie wpłynęło tylko pięć ofert na to stanowisko, z których dwie komisja natychmiast odrzuciła z powodu niedociągnięć formalnych. Na placu boju pozostało trzech chętnych. Nnie ma wśród nich znanych postaci ze świata biznesu. Trudno się dziwić — komentują osoby zbliżone do spółki.

— Według deklaracji ministra skarbu, Eneę za kilka miesięcy czeka drugi etap prywatyzacji. Większościowy pakiet akcji ma trafić w ręce inwestora strategicznego. Osoba, która obejmie wakujące stanowisko, musi liczyć się z tym, że przed końcem roku je straci, bo nowy właściciel sam wybierze odpowiedniego kandydata. Żaden znany czynny menedżer nie poświęci obecnej posady, żeby wystartować w takim konkursie — zwłaszcza za wynagrodzenie ograniczone ustawą kominową — komentuje anonimowa osoba związana z władzami Enei.

Liczba kandydatów na prezesa jednej z największych spółek w kraju zdaje się potwierdzać tę opinię. Jak nieoficjalnie dowiedział się \"Puls Biznesu\", w trójce zakwalifikowanej do udziału w przesłuchaniach znalazł się m.in. prawnik z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, ekspert w dziedzinie prawa gospodarczego z tytułem doktora habilitowanego. Największą ciekawostką jest jednak pojawienie się w konkursie oferty Leszka Siwka, prawdopodobnie byłego prezesa upadłej szczecińskiej papierni Skolwin, z którą Enea kilka lat temu toczyła zaciekłe boje o spłatę zaległych należności za energię elektryczną. Prawdopodobny kandydat uchyla się od komentarza.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo we mgle. I coraz ciszej o tym, co dzieje się w kopalniach...

Zaczynam się zastanawiać, jakie znaczenie ma nasze górnictwo węglowe i dla kogo. Powie ktoś z czytelników, że troszkę mijam się z rozumem, ale mój wniosek wynika z uważnej lektury różnych mediów i publikacji naukowych. W mediach o górnictwie węglowym pisze się przy okazji nagłych zdarzeń. O tym, co się dzieje w kopalniach, coraz ciszej. A w publikacjach naukowych coraz mniej o nowych rozwiązaniach związanych z wydobyciem węgla i poprawą efektywności wydobycia. Przestało to być ważne! W sezonie letnim można odnieść wrażenie, że nic w górnictwie się nie dzieje, a ważne są wydarzenia o zupełnie innym charakterze. 

Trzeci moduł największego doku w tej części Europy zwodowany. Konstrukcja powstaje w Szczecinie

Dziobowy moduł doku dla Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” został w sobotę zwodowany na Odrze. Operacja zsunięcia i zanurzenia konstrukcji o masie 4 tys. ton trwała kilkanaście godzin. We wrześniu rozpocznie się scalanie trzech części 240-metrowego doku na wodzie.

Prawie 90 mieszkań na osiedlu KTBS przy ul. Kosmicznej już zajętych. W Katowicach powstanie kolejny budynek

Nowe osiedle Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Kosmicznej w Katowicach zaczyna tętnić życiem. Spośród 111 mieszkań blisko 90 przekazano już mieszkańcom, a wielu lokatorów zdążyło się wprowadzić. KTBS przygotowuje jednocześnie następną inwestycję mieszkaniową przy ul. Kossutha.

Wszystko o górniczych płacach. Jakie było średnie wynagrodzenie?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o płacach górników, które były zróżnicowane w zależności – na przykład – od kondycji kopalń i spółek węglowych. Ale w 31. numerze „Trybuny Górniczej” z 8 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.