Mamy kryzys zatrudnienia w górnictwie, a będzie jeszcze gorzej

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

- W szczycie tych wszystkich pakietów dobrowolnych odejść, np. GPS, górnictwo pozbywało się ludzi najbardziej doświadczonych - uważa dr inż. Jacek Korski

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Kiedyś w branży górniczej ludzi było za dużo, teraz problemem będzie znalezienie kompetentnych pracowników. Kryzys zatrudnienia był jednym z tematów V edycji Akademii Bezpieczeństwa Wydawnictwa Gospodarczego.

Ostatnie trzy dekady to właściwie nieustanna restrukturyzacja polskiej branży węglowej, która wiązała się ze zmniejszeniem produkcji i zatrudnienia. Największy z programów restrukturyzacyjnych był realizowany w latach 1998-2002. W efekcie tych działań zyskano łączny ubytek zdolności produkcyjnych w wysokości 34,52 mln ton/rok. Zakończono wydobycie w 13 kopalniach całkowicie likwidowanych oraz w wyniku likwidacji ruchów w 10 kopalniach częściowo likwidowanych. Stan zatrudnienia w górnictwie węgla kamiennego zmniejszył się z 243 304 osób do 140 717 osób, co oznacza, że w pięcioletnim okresie realizacji programu poziom zatrudnienia zmniejszył się o 102 587 osób, tj. o 42,2 proc. Z Górniczego Pakietu Socjalnego skorzystało wtedy 67 tys. osób.

– Skutkiem wszystkich działań restrukturyzacyjnych podjętych w latach 1990-2002 był spadek produkcji o 75,3 mln ton. Zatrudnienie w tym okresie zmniejszyło się o 275 tys. pracowników. Natomiast wzrosła wydajność z 464 ton na pracownika rocznie w 1990 roku do 712 ton na pracownika w 2002 roku – wyliczył Henryk Paszcza, b. dyrektor katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu.

Ostatnim dokumentem przyjętym przez Radę Ministrów związanym ze zmianami w branży jest „Program dla sektora górnictwa węgla kamiennego w Polsce”. Program obejmuje okres do 2030 roku, a jego głównym celem jest stworzenie warunków sprzyjających budowie rentownego, efektywnego i nowoczesnego sektora górnictwa węgla kamiennego, opartego na kooperacji, wiedzy i innowacjach, które pozwolą na efektywne wykorzystanie kapitału zasobowego, społecznego i gospodarczego.

Warto przypomnieć, że w latach 2016-2022 produkcja węgla zmniejszyła się o 19,4 mln ton (72,2 do 52,8 mln ton), zatrudnienie spadło o 16,6 tys. osób (z 92,1 do 75,5 tys. osób). Spadła też wydajność z 827 ton do 743 ton węgla na pracownika rocznie. Jednymi z najważniejszych wydarzeń tego okresu były powstanie Polskiej Grupy Górniczej oraz podpisanie umowy społecznej, która określa m.in. mechanizm finansowania spółek sektora górnictwa węgla oraz daje gwarancje zatrudnienia i pakiet świadczeń socjalnych dla pracowników likwidowanych jednostek produkcyjnych.

Tak, jak w minionych latach branża górnicza mierzyła się z koniecznością pozbycia się pracowników, tak teraz głównym problemem może być pozyskanie wykwalifikowanej kadry.

– Umowa społeczna zakłada w dużym stopniu blokadę zatrudnienia. Z punktu widzenia perspektyw górnictwa, zakładając nawet, że będzie ono funkcjonować tylko do 2049 r., to trzeba zastanowić się nad modelem pozwalającym na przyjmowanie nowych pracowników i utrzymanie odpowiedniego poziomu ich kompetencji. Dlatego politykę zatrudnienia trzeba będzie w jakiś racjonalny sposób zweryfikować – zaznaczył dr inż. Jacek Korski, kierownik Zakładu Infrastruktury Przemysłowej w ITG KOMAG w Gliwicach.

Jak wskazał Korski, nadchodzący, coraz poważniejszy kryzys zatrudnienia w branży sygnalizują choćby dane dotyczące średniego wieku pracowników spółek węglowych oraz ich struktury wiekowej. Wynika z nich, że w spółkach prawie w ogóle nie ma pracowników młodych, a na szybki odpływ kadry mają wpływ górnicze przepisy emerytalne.

Prawdziwym niepokojem powinna napawać symulacja sporządzona przez dr. inż. Korskiego, pokazująca jak w kolejnych latach będą sczerpywać się zasoby mężczyzn zatrudnionych pod ziemią w spółkach węglowych. Podczas gdy obecnie takich pracowników jest niecałe 51 tys., to pod koniec lat 40., czyli wtedy, kiedy zgodnie z umową społeczną zamykane będą ostatnie kopalnie, spośród tych pracowników pozostanie niecałe 200 osób.

To oznacza, że przedstawiciele spółek węglowych już teraz muszą odpowiedzieć na coraz bardziej palące pytanie – skąd wziąć odpowiednio wykwalifikowanych ludzi?

Korski zwrócił uwagę, że znów – tak jak 20 lat temu – kopalnie zatrudniają ochotników bezpośrednio z ulicy.

– Wielu z nich decyduje się na wybór górnictwa, ponieważ z tej branży można odejść wcześniej na emeryturę. I tu jest pole do popisu dla specjalistów od polityki kadrowej, aby tak opracowali ścieżki rozwoju i doskonalenia zawodowego tych ludzi, żeby jak najszybciej stali się oni przydatni w ruchu zakładów górniczych, nie stwarzali zagrożenia dla samych siebie i innych i byli efektywnymi pracownikami – zaznaczył Korski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.