Kto zainwestuje w Katowicki Holding Węglowy?

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Dokładnie o godz. 01:48 - w ruchu Wesoła w Mysłowicach stwierdzono pożar endogeniczny

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Enea oraz inwestor z rynku kapitałowego (być może związany z górnictwem) wezmą udział w budowie Polskiego Holdingu Górniczego, który powstanie na bazie Katowickiego Holdingu Węglowego. Rozmowy o tym projekcie rozpoczną się już w lutym - poinformował w środę, 3 lutego, wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

- Zleciłem przygotowanie pewnej analizy, na ile podmiot ten jest silny kapitałowo i jak widziałby swoją rolę w tym procesie. Musimy ocenić, czy w ślad za propozycją idzie możliwość wyasygnowania pewnych środków - zapowiedział wiceminister.

Jego zdaniem kwota, którą należy zainwestować w KHW wynosi ok. 400-500 mln zł. Środki te zostaną zaangażowane w "pewne przedsięwzięcia w kopalniach, aby efektywniej wydobywać węgiel".

- Ten proces musi iść równolegle z uporządkowaniem relacji pomiędzy Kompanią a Holdingiem, jeżeli chodzi o sprzedaż węgla - podkreślił Grzegorz Tobiszowski.

Wiceminister energii stwierdził też, że nie chciałby wprowadzać do spółek węglowych w charakterze inwestorów firm zaplecza górniczego, bowiem mogłoby to rodzić pewien konflikt interesów. Poinformował, że w KHW przeprowadzany jest audyt zasobów, potencjału kadrowego i sprzętowego.

Pewne wskazówki w sprawie tajemniczego "drugiego inwestora" można było uzyskać podczas konferencji prasowej w Grupie Węglokoks, zorganizowanej w ostatni poniedziałek. Prezes Węglokoksu Jerzy Podsiadło powiedział m.in., że Grupa jest zainteresowana dalszymi akwizycjami, mającymi wzmocnić jej węglowy filar.

- Wydobycie węgla realizowane w Węglokoksie Kraj jest niewystarczające dla naszych potrzeb. To jest ok. 2 mln t, tymczasem Grupa, dla zabezpieczenia sprzedaży na rynku krajowym i w eksporcie, potrzebuje znacznie więcej surowca. W najbliższym czasie pójdziemy w kierunku polepszenia jakości węgla. Nie chcemy tego węgla sprzedawać na wagony i tony, lecz pakować go w worki i przechwytywać marżę, która pozostawała poza nami. Pozwoli to na uzyskanie satysfakcjonującego wyniku finansowego - stwierdził.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.