Książka: Z Niwki do Genewy

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Z Niwki do Genewy to ponad 400 stron tekstu i archiwalnych fotografii

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W czterdziestą rocznicę śmierci Profesora Bolesława Krupińskiego, która przypada 24 października 2012 r. Główny Instytut Górnictwa zorganizował seminarium poświęcone Jego pamięci. Uczestnicy tego seminarium otrzymali niniejszą publikację, wydaną dzięki uprzejmej zgodzie: Autora książki pana Roberta Jarockiego oraz Wydawnictwa Literackiego w Krakowie - zwraca się do czytelników "Z Niwki do Genewy" prof. Józef Dubiński, na jej pierwszej stronie.

- To wznowienie świetnej monografii poświęconej profesorowi Bolesławowi Krupińskiemu, będącej jednocześnie ciekawym świadectwem epoki - niewątpliwie przyczyni się do utrwalenia Jego pamięci - zaznacza prof. Dubiński.

Pierwszy raz, książka ukazała się w 1980 roku. Na ponad 400. stronach wznowienia oprócz zapisu biografii prof. Krupińskiego znalazła się też spora zdjęć archiwalnych fotografii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

To porozumienie jest symbolem górniczej walki

Porozumienie Jastrzębskie 3 września 1980 roku było trzecim, po gdańskim i szczecińskim, dokumentem podpisanym latem 1980 roku między władzą a robotnikami. Strajki na Śląsku, których efektem były ustalenia zawarte w Jastrzębiu, wpłynęły na tempo i skuteczność negocjacji prowadzonych w Gdańsku i Szczecinie. Dzisiaj uczczono tę niezwykle ważną dla kraju rocznicę.

Pamiętają o pacyfikacji kopalni Wujek. Wyrosną kolejne drzewa pamięci

Po wakacyjnej przerwie, Śląskie Centrum Wolności i Solidarności kontynuuje akcję sadzenia w szkołach drzew pamięci im. Dziewięciu Górników z Wujka. 

Rewolucyjne odkrycie: górnictwo na ziemi tarnogórskiej sięga czasów rzymskich

Górnictwo na terenie dzisiejszych Tarnowskich Gór i Bytomia rozpoczęło się znacznie wcześniej, niż dotychczas sądzono – już w II wieku naszej ery, czyli w czasach rzymskich. To kluczowe ustalenie polsko-niemieckiego zespołu badawczego, które zmienia dotychczasową wiedzę o początkach przemysłu wydobywczego na Górnym Śląsku. Poinformowało o tym Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej (SMZT).

Były minister odpowiedzialny za górnictwo dzieli się tragicznymi wspomnieniami

- Zobaczyłem przerażający widok... cała rodzina karczmarza, którą znałem, leżała zamordowana na drabiniastym wozie przygotowanym do wywiezienia.  Obok byli liczni niemieccy żołnierze. To straszne przeżycie – wspomina w swej książce Zdzisław Doszla.