Książka na weekend: „Biuro skradzionych wspomnień”

fot: Monika Krężel

fot: Monika Krężel

Francuska pisarka Gaëlle Nohant napisała książkę, w której bada historię archiwów znajdujących się w niemieckim Bad Arolsen. To tam zgromadzono setki tysięcy dokumentów, informacji o ofiarach nazistowskiego reżimu, w tym przebywających w obozach koncentracyjnych i deportowanych do pracy przymusowej. „Biuro skradzionych wspomnień” opowiada historię pracy jednej z archiwistek. Książka, oparta na wnikliwych badaniach, zachwyca czytelników i recenzentów opisem losów pojedynczych osób wkręconych w wiry okrutnej historii.

W Bad Arolsen od zakończenia drugiej wojny światowej działa założona przez aliantów Międzynarodowa Służba Poszukiwawcza (MSP). Pracownicy ośrodka są jak detektywi – udzielają informacji na temat deportowanych, szukają potomków właścicieli przedmiotów odebranych im w obozach. Znają finał ludzkich historii i jak po nitce do kłębka starają się wyjaśnić ich losy i odnaleźć rodzinę.

Pracownicy MSP pochodzą z różnych krajów. Wśród nich jest Irene, Francuzka, która w Niemczech mieszka od ćwierć wieku. Nie wie, co skłoniło ją do szukania pracy w MSP, ale jest nią zafascynowana. Miała dobrą nauczycielkę Ewę, Polkę, która przeżyła piekło Auschwitz, po wojnie zatrzymała się w Bad Arolsen, a jej celem było tropienie nazistów i pomoc rodzinom szukających informacji o zaginionych bliskich.

Irene też ma swoje zadania do wypełnienia. Oto znajduje pierrota, małą lalkę z wyszytym na ubranku obozowym numerem. Chce zwrócić ją rodzinie, choć, być może, żyje jeszcze jej właściciel? Dzięki numerowi znajduje w bazie nazwisko więźnia. Nie przypuszcza, że jego historia zaprowadzi ją do Pragi, Salonik, Argentyny i Paryża.

Jest i medalion, przysłany przez syna jednej z obozowych strażniczek w Ravensbrück. Ten medalion nie pozwalał matce normalnie żyć, po śmierci napisała list z wyjaśnieniem, że należał do dumnej Polki, która zgodziła się pójść na śmierć z żydowskim dzieckiem. Ileż czasu zajęło Irene, by dowiedzieć się, ze medalion należał do Wity Sobieskiej, Polki, której SS odebrało trzyletniego syna i wywiozło do Niemiec w celu germanizacji? I znów Irene pracuje jak detektyw, znajduje rodzinę Polki w Warszawie i w Berlinie.

W żadnej historii nie było dobrego zakończenia, bo los ofiar jest pracownikom ośrodka znany od początku. Ale informacje lub przedmioty przekazane rodzinom, wyjaśnienie ich losów jest dla nich największą satysfakcją z wykonanej pracy. Niby bezwartościowe drobiazgi dla rodzin ofiar stają się największymi relikwiami.

Sprawy i bohaterowie opisani przez francuską autorkę są fikcyjni, ale system pracy archiwistów skrupulatnie odwzorowany. Książka porusza, tak jak poruszają pojedyncze historie ofiar nazistowskiego systemu.

Trzeba też przyznać, że autorka wyjątkowo sumiennie odrobiła lekcję nie tylko z historii Polski.

Gaëlle Nohant, „Biuro skradzionych wspomnień”, Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2025, stron 382, przekład: Joanna Prądzyńska

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śląskie znów stolicą światowej lekkoatletyki. Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej w Katowicach i Chorzowie

W najbliższy weekend, 22–23 sierpnia 2026 r., województwo śląskie ponownie stanie się centrum światowej lekkoatletyki dzięki Silesia Memoriałowi Kamili Skolimowskiej – polskiej odsłonie Diamentowej Ligi. Najpierw zawodnicy i kibice spotkają się w samym sercu Katowic, a dzień później rywalizacja przeniesie się na Superauto.pl Stadion Śląski w Chorzowie.

Fajer na Hoymie, czyli zakończenie wakacji w zabytkowej kopalni

Zabytkowa Kopalnia Ignacy w Rybniku po raz pierwszy stanie się miejscem wspólnego święta mieszkańców dzielnicy Niewiadom. Impreza pod hasłem „Fajer na Hoymie” odbędzie się 29 sierpnia 2026 roku i połączy rodzinne atrakcje z koncertami oraz pokazem Fontanny Parowej.

Z aparatem wśród górników. Z okazji Światowego Dnia Fotografii przypominamy zdjęcia Katarzyny Zaremby-Majcher

Obchodzimy dzisiaj Światowy Dzień Fotografii. Z tej okazji chwalimy się pracami red. Katarzyny Zaremby-Majcher, fotoreporterki od wielu lat pracującej dla Trybuny Górniczej i portalu netTG.pl. Utrwala w swoim obiektywie kopalnie, pracę i zwyczaje górnicze. Jest zawsze tam, gdzie coś ważnego się dzieje - i w dobrych, i w trudnych chwilach. Zobaczcie jej fotografie, a być może znajdziecie na nich także siebie.

Szyb Krystyna. Niezmiennie zachwyca, to perełka modernistycznej architektury

Wieża wyciągowa Szybu Krystyna w Bytomiu to jedna z najważniejszych i najpiękniejszych budowli industrialnych w naszym regionie. Co ciekawe, do współpracy przy wykonaniu projektu wieży zaproszono znanego architekta