Krzysztof Zarychta: Inwestorzy nie lubią ryzyka

Zarychta ARC 1

fot: ARC

fot: ARC

Rozmowa z Krzysztofem Zarychtą, analitykiem Domu Maklerskiego BDM.


W jaki sposób niepokój społeczny w Jastrzębskiej Spółce Węglowej może się przełożyć na przyszły debiut giełdowy spółki?


Pierwszy czynnik, który należałoby wyróżnić, to fakt, że będziemy mieli do czynienia z częściową prywatyzacją spółki – pakiet większościowy zachowa skarb państwa – a to implikuje naturalne dyskonto, które inwestorzy będą chcieli zobaczyć w oferowanej cenie. (wpłynie to na niższą wycenę spółki – przyp. red.).


Założenie zachowania przez skarb państwa większościowego pakietu wynika wprost ze Strategii dla górnictwa.

 

Owszem, ale proszę zauważyć, że także inne spółki, w których skarb państwa ma władztwo korporacyjne, są notowane z pewnym dyskontem w porównaniu ze spółkami, które działają na w pełni wolnorynkowych zasadach. Jeśli niepokoje społeczne będą się nasilały i nie dojdzie do konsensusu między związkowcami a stroną ministerialną, spowoduje to pogłębienie dyskonta (czyli niższą wycenę spółki – przyp. red.). Inwestorzy mają awersję do ryzyka. Gdy spółka stoi wobec zagrożenia związanego z przestojem produkcji, co może wpłynąć na niższe przychody i wyniki, mogą zażądać niższej ceny. To całkowicie naturalne postępowanie na rynku kapitałowym.


Proces upublicznienia JSW może być dla związkowców kartą przetargową?


Wydaje się, że tak, ale należy zwrócić uwagę, że główny postulat strony związkowej, czyli zachowanie większościowego pakietu akcji przez skarb państwa, został spełniony. Może być tak, że górnicy będą się starali jeszcze coś ugrać ze skarbem państwa, bo wydaje się, że strona ministerialna nie odpuści założonych terminów i dzięki koniunkturze, która sprzyja spółce, jest mocno zdeterminowana, żeby doprowadzić do jej debiutu.


Czy postulat dotyczący przeznaczenia środków z upublicznienia na rozwój spółki jest w ogóle możliwy do spełnienia?


Skarb państwa definitywnie powiedział, że upublicznienie nie będzie połączone z emisją nowych akcji, która mogłaby zasilić kapitały spółki i ewentualnie te środki mogłyby zostać przeznaczone na inwestycje. Środki, którymi spółka będzie dysponować po skonsolidowaniu z Kombinatem Koksochemicznym Zabrze, to około dwóch miliardów złotych gotówką, które według skarbu państwa w zupełności wystarczą na inwestycje spółki, szczególnie w świetle obecnej koniunktury.


Więc argument, którym przekonywano załogę do upublicznienia, mówiący o pozyskaniu środków na inwestycje, upadł?


Upadł z kilku powodów. Z jednej strony skarb państwa utrzymuje, że obecna koniunktura na rynku, wiążąca się z generowaniem gotówki przez spółkę, powoduje, że emisja nie jest potrzebna. Ale jest też drugi aspekt – budżetowy. Skarb państwa przy emisji nowych akcji, żeby zachować władztwo korporacyjne, uzyskałby mniejsze wpływy niż będzie to bez emisji.


W jaki sposób przekonać załogę JSW do zaakceptowania procesu upublicznienia?


Ten czynnik może być zastąpiony innymi gratyfikacjami dla załogi. Być może będzie to wydłużenie okresu gwarancji zatrudnienia do lat dziesięciu lub większe podwyżki.


Deklaracja, że wszyscy pracownicy upublicznionej spółki są uprawnieni do darmowych akcji, nie jest chyba powszechna?


Istotnie. W przypadku debiutującej przed rokiem Grupy Tauron taka gratyfikacja nie miała miejsca. Widać górnicy są bardziej przekonującą grupą społeczną i w ich przypadku skarb państwa jest w stanie pójść na większe ustępstwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Byli opozycjoniści będą debatować w rocznicę porozumienia jastrzębskiego

W 46. rocznicę podpisania porozumienia jastrzębskiego w Muzeum w Gliwicach odbędzie się debata antykomunistycznych opozycjonistów. 

Czesi: "Spoglądając na JSW, zarządzający spółką węglową OKD mogą się tylko cieszyć"

Nasi południowi sąsiedzi bacznie przyglądają się sytuacji w polskich kopalniach. Dają nawet odczuć, że trochę nam współczują.

Kto naprawdę zmechanizował kopalnie? Jak polityka napisała na nowo historię śląskiego górnictwa

Nic dzisiaj o bieżącej polityce nie napiszę, bo wzajemne dogryzania mnie zmęczyły i nie posuwają naszych polskich spraw. Gdzieś tam jednak pojawiają się dwa terminy: historia i polityka historyczna. Intuicyjnie to pierwsze słowo znamy, jak się wydaje, dobrze i rozumiemy chyba tak samo. 

Europa walczy o metale krytyczne. Polska ma w ziemi prawdziwy skarb - miedź, srebro czy wolfram

Bezpieczeństwo surowcowe nie jest dziś tematem sektorowym – to fundament funkcjonowania nowoczesnej gospodarki i jeden z filarów bezpieczeństwa państwa. Gospodarka bez surowców nie ma szans na przetrwanie.