Krzyk mew i szum morza w Sianożętach

1526725714 sianozety jsu

fot: JSU

W ośrodku Neptun w Sianożętach można zorganizować konferencję albo przyjechać tam na kilkudniowy wypoczynek z dziećmi

fot: JSU

Wspaniała natura, cisza przerywana krzykiem mew i szum morza. Gdzież lepiej wypoczywa się jak nie w Sianożętach. Ta niewielka miejscowość, której nazwa pochodzi od staropolskiego wyrazu sianożęć – sianokosy, koszenie traw – jeszcze ćwierć wieku temu była małą wioską rybacką. Położona około kilometra na zachód od Ustronia Morskiego bardzo szybko się rozwijała. Dla kogoś, kto kocha spokój, to wymarzone miejsce na letni wypoczynek.

Jeśli już wybieramy się do Sianożęt, to z pewnością warto zatrzymać się w należącym do JSU Sp. z o.o. ośrodku Neptun, położonym z dala od dróg komunikacyjnych, w odległości ok. 30 m od linii brzegowej morza i pięknej piaszczystej plaży przy promenadzie. Obiekt osłonięty jest od wiatru. W jego skład wchodzą trzy dwukondygnacyjne budynki hotelowe. Każdy z nich posiada ok. 80 miejsc w pokojach 2-,3- i 4-osobowych z pełnym węzłem sanitarnym. W każdym z budynków znajduje się sala dydaktyczno-telewizyjna z tablicami, profesjonalnym nagłośnieniem, rzutnikiem, ekranem opuszczanym elektrycznie oraz telewizją satelitarną.

W Sianożętach można zatem równie dobrze zorganizować konferencję albo przyjechać na kilka dni z dziećmi. Ośrodek gwarantuje bowiem stałą opiekę lekarsko-pielęgniarską świadczoną przez lekarza pediatrę oraz pielęgniarki. Można zasmakować tu specjałów domowej kuchni polskiej. Fakt położenia ośrodka przy samej plaży, w strefie bezpośredniego oddziaływania bryzy morskiej, wyjątkowo korzystnie wpływa na układ odpornościowo-oddechowy – zwłaszcza najmłodszych.

Niewątpliwe atuty tej miejscowości to duża ilość zieleni oraz spokój. Miejscowość wbrew pozorom wcale nie jest pozbawiona atrakcji. Letnie kąpielisko obejmuje 1400 m linii brzegowej, charakteryzując się łagodnym zejściem na plażę. W okolicy znajduje się molo, które wybiega 100 m w morze, każdego dnia jest tłumnie odwiedzane przez turystów. Wspaniały klimat oraz powietrze z dużą zawartością jodu pomagają przy leczeniu chorób górnych dróg oddechowych. Z kolei wycieczki rowerowe i spacery zachęcają do odwiedzania oddalonego o ok. 10 km Kołobrzegu. Równie dobrze można zorganizować sobie samemu wyprawę do Ustronia Morskiego położonego od Sianożęt zaledwie o jeden kilometr.

Warto jednak podkreślić, że dzięki oddaleniu od dużych aglomeracji powietrze jest tutaj wyjątkowo czyste. Z kolei pas wybrzeża na terenie miejscowości i w okolicy włączony został do obszaru chronionego krajobrazu „Koszaliński Pas Nadmorski”. Jest to obszar o powierzchni 36 229 ha. Rozciąga się on od wybrzeża – od Dźwirzyna po Wicie. Leży w trzech powiatach: kołobrzeskim, sławieńskim i koszalińskim. Obejmuje ponadto podmokłe łąki eutroficzne oraz przymorskie jezioro Jamno z mierzeją, kompleksy lasów i łąk bagiennych przylegających do jeziora. Na tych terenach, w granicach pasa nadmorskiego znajduje się również rezerwat przyrody Bielica. Koszaliński Pas Nadmorski to również po części obszar należący do Koszalina. Jego teren kształtują przede wszystkim wydmy morskie, łąki z roślinnością halofilną oraz tereny leśne.

Specyficzny mikroklimat tych stron charakteryzuje się dużym nasłonecznieniem i najwyższą na polskim wybrzeżu zawartością leczniczego aerozolu morskiego. Te wszystkie cechy sprawiają, że Sianożęty to idealne miejsce do wypoczynku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

„Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku”. Na Stadionie Śląskim powstanie wielkie widowisko o legendarnym meczu z 1957 roku

Plenerowy spektakl teatralny „Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku” odbędzie się 20 września 2026 r. o godz. 20.00 na Superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie. To wydarzenie łączy sport, teatr, muzykę, film i nowoczesne efekty multimedialne, tworząc poruszającą opowieść o pasji, odwadze i sile sportowych marzeń – osnutą wokół legendarnego meczu Polska–ZSRR z października 1957 roku.