Kryzys węglowy w Indiach

1519584751 wegiel pociag indiarailways gov in

fot: indianrailways.gov.in

Aby uniknąć blackoutów rzad w Delhi m.in. narzuca państwowym kolejom minimalną dobową liczbę składów z węglem do elektrowni

fot: indianrailways.gov.in

Powszechnie przyjmuje się, że światowy kryzys węglowy związany jest z sytuacją energetyczną w Chinach. Przekonanie to jest o tyle słuszne, że Chiny konsumują tyle samo węgla, co reszta świata łącznie.

Okazuje się jednak, że problem węglowego kryzysu ma zasięg znacznie szerszy. Jednym z jego wymiarów jest gwałtowny wzrost zużycia węgla, jakiego pod tym względem doświadczają Indie. Choć zapotrzebowanie tego kraju na to paliwo jest około sześć do siedem razy mniejsze aniżeli w sąsiednich Chinach, to pod względem wydobycia i jego importu zajmują one drugie miejsce na świecie, wyprzedzając pod tym względem Stany Zjednoczone.

Istota niedoborów węglowych dla indyjskiej gospodarki zaczyna mieć ten sam charakter, co w Chinach. Jest to o tyle uzasadnione, że w jakiejś mierze Indie idą ta samą drogą rozwojową, co Chiny. Jeszcze w połowie XX wieku gospodarka Indii znajdowała się na dalekim 46. miejscu pod względem wielkości PKB, plasując się tuż za Chinami. Obecnie Indie to piąta gospodarka świata, która wyprzedziła swoje dawne centrum kolonizacyjne, jakim była Wielka Brytania.

Na tym tle, potrzeby węglowe Indii, są jednym z elementów decydujących o dalszych możliwościach rozwojowych tego kraju.

Prymus w wytwarzaniu energii słonecznej
Indie są drugim na świcie krajem, pod względem wykorzystania i rozwoju OZE Podobnie jednak jak w Chinach, sektor ten nie może zastąpić tradycyjnych elektrowni o dużej i ciągłej mocy. Te ostanie dostarczają energię dla hut, stalowni, górnictwa oraz całego sektora metali.

Indie są inicjatorem globalnej sieci energii słonecznej. Polega ona na tym, że kiedy w jednych krajach jest noc, to w tym samym czasie gdzie indziej świeci słońce i uzyskany tam nadmiar energii może być przesyłany do krajów odczuwających jej deficyt.

Do indyjskiego programu aktywnie włączyły się Wielka Brytania i Francja. U siebie w kraju Indie wdrożyły fotowoltaiczny system o mocy ponad 30 tysięcy MW, czyli mniej więcej tyle ile wynosi moc wszystkich polskich elektrowni. Pod tym względem Indie nadal rozszerzają swoje możliwości energetyki solarnej.

Kryzys węglowy początkiem wszystkich innych kryzysów
Okazuje się, że dla tak wielkiego kraju, jak Indie, cała nawet rekordowa ilość energii solarnej, jest tylko skromnym uzupełnieniem jej energetycznego bilansu. Światowy kryzys energetyczny zmusił czołowego indyjskiego producenta Steel & Power Ltd, który prowadzi swoje zakłady produkujące żeliwo do pracy z 40 proc. wydajnością. Dzieje się tak, ponieważ nie ma wystarczającej ilości paliw kopalnych.

Firma zakontraktowała zamówienia na 150 000 ton węgla energetycznego na miesiące maj i czerwiec z Republiki Południowej Afryki i Mozambiku. Jest to największa ilość jaką kiedykolwiek zamówiła. Brak węgla spowodował deficyt na rynku stali, Według danych rządowych eksport stali do Indii wzrósł o 25 proc. do 13,5 miliona ton w roku finansowym zakończonym w marcu. Ten zaś wstrzymuje budownictwo.

W tej sytuacji indyjskie ministerstwo środowiska zezwoliło kopalniom węgla aby zwiększyć produkcję nawet o 50 proc. bez zwracania się o opinie lokalnych władz.

Długotrwały kryzys
Według indyjskich czynników rządowych nic nie zapowiada, aby światowy kryzys węglowy miał się wkrótce skończyć. Wręcz przeciwnie, Indie muszą być przygotowane na jego długotrwały przebieg. Planują one ponowne otwarcie ponad 100 kopalń węgla, które wcześniej uważano za deficytowe.

Jest to spowodowane również wysokimi cenami importowanego węgla, który ma być zastąpiony tańszym wydobyciem krajowym. Sytuację pogarszają kwestie logistyczne związane z transportem węgla do elektrowni.

Urzędnicy rządowi twierdzą, że sytuacja węgla w Indiach jest bardzo zła, ponieważ zapasy maleją, a dostępność wagonów kolejowych do transportu jest coraz gorsza. Huty są gotowe płacić wyższą premię za węgiel na e-aukcjach, ponieważ desperacko chcą utrzymać w ruchu swoje zakłady.

Rząd walczy o zapewnienie szybszych dostaw węgla do elektrowni, aby zaspokoić rosnący popyt, który zaostrzył się ze względu na panującą w całym kraju falę upałów. Ministerstwo Węgla wyznaczyło sobie ambitny cel wydobycia 700 milionów ton w bieżącym okresie finansowym 2022-23, co zapewni również w przyszłości odpowiednią podaż dla sektora elektroenergetycznego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.