Kryzys pomógł węgierskim nafciarzom

MOL poziom

fot: ARC

Węgierska spółka naftowo-gazownicza kontroluje poszukiwania geotermalne w dalekiej Australii

fot: ARC

Węgierski koncern paliwowy MOL został głównym udziałowcem chorwackiego INA i dzięki kryzysowi zaoszczędził na przejęciu rywala.

Dokupiliśmy 22,15 proc. akcji INA - ogłosił w piątek węgierski MOL, który po tej transakcji z pakietem ponad 47 proc. akcji został największym udziałowcem chorwackiej firmy. W Budapeszcie świętują, bo dzięki tej transakcji MOL wyrasta na potęgę naftową w Europie Środkowej, od Słowacji po Morze Adriatyckie - podała w niedzielę \"Gazeta Wyborcza\" w portalu gazeta.pl.

Dzięki kryzysowi MOL zaoszczędzi na zakupie chorwackiego rywala. Ofertę zakupu do 30 proc. akcji INA za 1,2 mld euro Węgrzy ogłosili we wrześniu, proponując za jedną akcję równowartość 394 euro - zgodnie z ówczesną ceną giełdową. Początkowo inwestorzy i związki zawodowe uznali, że Węgrzy dają za mało. Ale zmienili zdanie, kiedy kryzys finansowy na świecie doprowadził do paniki na giełdzie w Zagrzebiu.

MOL zamierza przejąć kontrolę nad INA i rozmawiać o odkupieniu części akcji chorwackiej firmy od rządu w Zagrzebiu. Chorwacja ma teraz 44,8 proc. akcji INA, ale Zagrzeb zobowiązał się, że zmniejszy ten pakiet do 25 proc. przed akcesją do UE, oczekiwaną około 2011 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.