Krynica: porozumienie krajowych koncernów energetycznych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Znowelizowana ustawa emerytalna 24 maja trafiła do podpisu prezydenta, który ma 21 dni na podjęcie decyzji...

fot: Andrzej Bęben/ARC

"Atomowy sojusz" polskich koncernów energetycznych na rzecz budowy pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej zostanie podpisany w środę 5 września podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy. Firmy te miałyby współfinansować inwestycję, ale i mieć udział w mocach wytwórczych.

Zdaniem Ziemowita Iwańskiego, dyrektora GE Hitachi, udział w projekcie opłaci się spółkom i pozwoli na długofalowe planowanie kolejnych przedsięwzieć dzięki stałym kosztom energii.

- Sojusz inwestycyjny największych firm energetycznych i największych odbiorców energii elektrycznej w Polsce ma silne podstawy. Tego typu podejście może okazać się sukcesem - uważa Ziemowit Iwański, dyrektor GE Hitachi, spółki, która zamierza wystartować w przetargu na budowę elektrowni atomowej.

Koncerny produkujące energię głównie w oparciu o spalanie węgla kamiennego czy brunatnego mają problem z emisją dwutlenku węgla. Unia Europejska dąży do stworzenia niskoemisyjnej gospodarki. Trwa gorąca dyskusja nad dekarbonizacją, czemu najgłośniej sprzeciwia się Polska, ponieważ sektor energetyczny w ok. 90 proc. oparty jest na węglu. To oznacza konieczność głębokiej restrukturyzacji tej branży.

- Zastosowanie technologii wytwarzania energii elektrycznej w oparciu o energetykę jądrową pozwoli na wzbogacenie portfela produkcyjnego o energię, która nie emituje CO2 - tłumaczy Ziemowit Iwański.

To oznacza, że tzw. portfolio wytwórcze koncernów, które zawarły sojusz, doprowadzi do zminimalizowania emisji CO2 i co się z tym wiąże - zmniejszenia ewentualnych opłat za uprawnienia do tych emisji.

Od przyszłego roku energetyczne spółki będą musiały kupować uprawnienia do emisji CO2 na aukcjach w ramach systemu handlu emisjami (EU ETS). Także na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych, trwa debata (obecnie odbywa się kolejna runda w Bangkoku) nad dalszymi redukcjami emisji gazów cieplarnianych. Dlatego kolejne rządy zwracają się ku energetyce odnawialnej oraz atomowej.

Dyrektor GE Hitachi wskazuje na kolejne zyski, które taka inwestycja przyniesie energetycznym koncernom.

- Dużym odbiorcom energii elektrycznej, jak np. firmie KGHM, wejście do takiego konsorcjum inwestycyjnego umożliwia długoterminowe planowanie kosztów energii elektrycznej, które nie będą rosnąć. Wiąże się to tylko z kosztem inwestycyjnym. Natomiast zmiana cen paliwa jądrowego praktycznie nie wchodzi w grę - ta stawka nie jest powiązana z ceną ropy naftowej czy węgla, funkcjonuje niezależnie na rynku. A dostawców uranu jest stosunkowo wielu w różnych rejonach świata i politycznie również nie ma tutaj żadnego obciążenia - informuje Ziemowit Iwański.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź

Załoga oddziału GRP-4 kopalni Zofiówka świeci przykładem

Straty finansowe w górnictwie węgla energetycznego, skrócony czas pracy w kopalniach i świetne wyposażenie techniczne kopalni Zofiówka. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 26 września 1996 r.

Biogaz i biometan mogą zastąpić nawet 20-25 proc. całego zużycia gazu w Polsce

Miłosz Motyka: bez podpisu prezydenta ustawy o podatku od firm paliwowych trudno będzie o środki na nowy CPN.

Na Wall Street wzrosty na koniec udanego tygodnia