Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

fot: Monika Krężel

Guillaume Musso, „Zbrodnia w raju”, Wydawnictwo Albatros, przekład: Joanna Prądzyńska

fot: Monika Krężel

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jest czerwiec 1928 roku. Komisarz Joseph Leques, gwiazda francuskiej policji, spędza więcej czasu w barach niż w budynku Dziewiątej Lotnej Brygady marsylskiej policji. Nie jest w najlepszej kondycji, cały czas nawiedzają go zmory Wielkiej Wojny, choć ta skończyła się dziesięć lat wcześniej. Przed oczami ma trupy, okopy nad Marną, błoto, od tych obrazów nie może się uwolnić. Nawet po alkoholu nie opuszczają go demony.

Nagle dostaje wezwanie. Z Marsylii ma szybko przyjechać do Antibes, mekki francuskich elit i amerykańskich bogaczy. Z wielkiej posiadłości na Cap d’Antibes, należącej do Amerykanów - Florence i Juliana Livingstonów, uprowadzono ich synka, trzyletniego Oscara. Leques ma za zadanie jak najszybciej znaleźć porywacza, a nade wszystko dziecko.

Sprawa nie jest prosta, bo lista gości odpoczywających u Amerykanów jest wyjątkowo długa. Kogóż tam nie ma. Jest znany francuski bokser, hollywoodzki producent, aktorka, angielska pisarka, przyjaciele Juliana, a do tego mnóstwo osób pracujących na rzecz willi i jego właścicieli - od niani dzieci po ogrodników, kucharki i majordomów.

Komisarz bierze wszystkich na przesłuchanie i skrupulatnie zapisuje zeznania. Pomaga mu młody policjant Charlie z tej samej brygady oraz miejscowi policjanci.

Z zeznań nie za dużo wynika, ktoś coś słyszał, ale nie chciało mu się opuścić pokoju, ktoś widział samochód o północy, ktoś usłyszał trzask, kłótnię małżonków i inne, mniej lub bardziej istotne rzeczy, które niewiele wnosiły do śledztwa.

Leques był pewien jednego - dziecko zostało zniesione po drabinie ze swojego pokoju, ale ktoś wewnątrz domu otworzył okno. Słowem, był współsprawcą. Tylko w jakim celu?

Jak po nitce do kłębka, komisarz analizuje fakty i odkrywa prawdziwe oblicze właścicieli posiadłości i ich gości. Popełnia błędy, w rezultacie zostaje odsunięty od sprawy i ośmieszony w gazetach. Nie ustaje jednak w poszukiwaniach, w których pomagają mu angielska pisarka i młody policjant. Wspólnie odkrywają, że dziesięć lat wcześniej w tej samej miejscowości też doszło do tragedii, po upadku ze skał życie straciła jedna z pielęgniarek Czerwonego Krzyża. Okazuje się, że sprawy się ze sobą łączą, są z nimi związani rodzice i goście porwanego chłopca.

I pomimo tego, że szantażysta zażąda od rodziców Oscara pieniędzy, to nie one są motywem porwania.

Nie da się ukryć, że w najnowszej powieści Musso znajdziemy ducha Agathy Christie. Ten sam sposób przesłuchiwania podejrzanych, odkrycie zamieszanych w porwanie osób z najbliższego otoczenia rodziców chłopca, oparcie się na dedukcji, umiejscowienie akcji w jednym miejscu i wreszcie ślady, które prowadzą do zaskakującego finału.

Autor często wraca w powieści do Wielkiej Wojny i dramatów, które dotknęły setki tysięcy francuskich żołnierzy. I pokazuje słoneczne Lazurowe Wybrzeże w tak malowniczy sposób, że aż dziw bierze, że można było zaplanować tam akcję tragedii.

Guillaume Musso, „Zbrodnia w raju”, Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2026, stron 414, przekład: Joanna Prądzyńska

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Uczcili rocznicę strajku w Fazosie i opiekuna Solidarności

Z okazji 36. rocznicy strajku w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach  w kościele pw. Piotra i Pawła odbyła się uroczysta msza święta. Pod tablicami poświęconymi strajkującym i Solidarności złożono kwiaty. W zbiegu ulic Opolskiej, Cebuli i Królika odsłonięto tablicę z nazwą skweru. Od teraz nosi on oficjalnie imię ks. Zygmunta Trochy, proboszcza parafii Piotra i Pawła w latach 1976-2006, który duszpasterską opieką objął „Solidarność”.

FAZOS - to tutaj rozpoczął się pierwszy na Śląsku strajk solidarnościowy z Wybrzeżem. Dzisiaj kolejna rocznica

21 sierpnia 1980 r. w Fabryce Zmechanizowanych Obudów Ścianowych Fazos w Tarnowskich Górach wybuchł strajk. Był to pierwszy dobrze zorganizowany protest w województwie katowickim, którego uczestnicy odwołali się do doświadczeń rozpoczętego tydzień wcześniej strajku w Stoczni im. Lenina w Gdańsku. 

Śląskie znów stolicą światowej lekkoatletyki. Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej w Katowicach i Chorzowie

W najbliższy weekend, 22–23 sierpnia 2026 r., województwo śląskie ponownie stanie się centrum światowej lekkoatletyki dzięki Silesia Memoriałowi Kamili Skolimowskiej – polskiej odsłonie Diamentowej Ligi. Najpierw zawodnicy i kibice spotkają się w samym sercu Katowic, a dzień później rywalizacja przeniesie się na Superauto.pl Stadion Śląski w Chorzowie.