Kryminał na weekend: „Zaufaj mi”. Mroczna skandynawska historia

fot: Monika Krężel

fot: Monika Krężel

Oto przykład szwedzkiego kryminału w najlepszej swej postaci. „Zaufaj mi” ma wszystko to, za co są doceniane skandynawskie opowieści. Jest tu świetna akcja i niezła fabuła, obrastająca co rusz nowymi wątkami. Trudno się oderwać od czytania, choć ten mroczny kryminał, który napisał Anders Roslund, podejmuje bolesny temat.

Inspektor Ewert Grens pracuje w sztokholmskiej policji, ma 65 lat i trudną przeszłość za sobą. Stracił żonę i przyjaciela policjanta i tak naprawdę niczego dobrego w jesieni życia już się nie spodziewa. Może tylko ambitnych śledztw, które czasami - w jego przypadku - nie kończą się niestety sukcesami.

Oto bowiem Grens dostaje cynk od znajomego z sekcji nasłuchu, że w jednym z hoteli ma się odbyć transakcja przekazania organizacji przestępczej dwóch młodych kobiet. Inspektor szykuje akcję, do której zaprasza jedynie swojego kolegę Svena i o niczym nie informuje szefów.

Akcja w hotelu kończy się tragicznie – handlarz wyciąga broń, poważnie rani Svena i ucieka z dziewczynami. Ewert Grens postanawia zrobić wszystko, by dopaść organizację handlującą młodymi dziewczynami. Był przekonany, że jest już rozgromiona, ale okazało się, że jej macki sięgają dalej. Nic się nie zmieniło od lat – handlarze ściągają dziewczyny z Wilna, wykorzystują je i grają na nosie policjantom.

Grens chce być wzorem w walce z przestępcami, a przecież też ma za uszami. Przed laty - żeby chronić pamięć swojego kolegi policjanta i oszczędzić jego żonę, dopuszcza się zniszczenia dowodu. To może więc teraz odkupi swoje winy i dopadnie bossa - głowę organizacji wykorzystującej młode kobiety? Może zakończy ich potworne cierpienie? Nie pójdzie mu to jednak łatwo, bo nie wie, że jego też ktoś okłamuje.

Czytelnik kibicuje głównemu bohaterowi od pierwszych stron książki. Można powiedzieć, że jest nawet wściekły na to, iż osoba, której Grens tak mocno zaufał i chronił ją latami, chce zniszczyć inspektora i jego wysiłki. Ciągle nasuwa się więc pytanie - kiedy Grens się wreszcie ocknie?

Anders Roslund uważany jest za jednego z najbardziej cenionych szwedzkich pisarzy. Czytając „Zaufaj mi” trudno się z tym nie zgodzić. Polecam!

Anders Roslund, „Zaufaj mi”, Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2024, stron 463, przekład: Inga Sawicka

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górska adrenalina w Szczyrku. Wielkie otwarcie Salamandra Alpine Coaster

Dynamiczne zakręty, efektowne spirale, ekscytujące zjazdy i przepiękne górskie krajobrazy – to Salamandra Alpine Coaster, najnowocześniejsza kolejka grawitacyjna w Beskidach. Powstała w Szczyrku, a na sobotę, 11 lipca 2026 r., zaplanowano wielkie otwarcie nowej atrakcji. 

Oddali krew w cieniu kopalnianego szybu. W sumie 52 litry

116 dawców i ponad 52 litry krwi – taki jest wynik letniej edycji zbiórki „Podaruj krew, podaruj życie” w Kopalni Soli "Wieliczka".  Pierwsi kandydaci na krwiodawców pojawili się przy szybie Regis już wczesnym rankiem.

Barbórka w środku lata? Tylko w Tarnowskich Górach

Tarnowskie Góry to miasto, gdzie barbórkowe tradycje żyją nawet w lipcu. Będzie można się o tym przekonać w najbliższych dniach.

Muzeum Górnictwa Węglowego rozpoczyna projekt „Kultura Cyfrowa”

Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu rozpoczyna realizację projektu „Kultura Cyfrowa”. Jego celem jest cyfrowe zabezpieczenie i udostępnienie unikatowych zabytków związanych z Główną Kluczową Sztolnią Dziedziczną – jednym z najcenniejszych obiektów dziedzictwa górniczego na Śląsku.